Dzisiaj jest: 21 Wrzesień 2017    |    IMIENINY MAJĄ: Hipolit, Mateusz, Daria

MASZ CIEKAWY TEMAT, ZDJĘCIE LUB FILM? ZADZWOŃ: 713 173 299 LUB NAPISZ: [email protected]

Odwiedza nas 1026 gości oraz 0 użytkowników.

PRACA DLA OPERATORA WÓZKA…

Data publikacji: 2017-08-29 15:30:00 Firma SCHÜRHOLZ POLSKA w związku z rozbudową... Czytaj więcej

PRACA NA PRODUKCJI W…

Data publikacji: 2017-08-29 15:00:00 Firma Schürholz Polska w Komornikach niedaleko Środy... Czytaj więcej

OSIEDLE ŚREDZKIE - IDEALNE…

"Osiedle Średzkie" ma Państwu do zaoferowania projekt osiedla domów z... Czytaj więcej

TAŃCZ Z PROFESJONALISTAMI! -…

Data  publikacji: 2017-09-01 13:07:42 18 września o godz. 20.00 w sali... Czytaj więcej

SERWIS ELEKTRONARZĘDZI I NARZĘDZI…

Data publikacji: 2017-09-01 13:33:26 Serwisujemy: narzędzia akumulatorowe, wiertarki, szlifierki, młotowiertarki, pilarki... Czytaj więcej

NOWY SKLEP MAGAZYN AUTO…

Data publikacji: 2017-09-07 20:47:07 Potrzebujesz części do swojego auta w niskich... Czytaj więcej

Ocena użytkowników: 5 / 5

Gwiazdka aktywnaGwiazdka aktywnaGwiazdka aktywnaGwiazdka aktywnaGwiazdka aktywna
 

rodem0Podczas tegorocznej edycji „Nocy w Muzeum” odbył się wernisaż wystawy „Rodem z Łukowca”. Przedmioty zgromadzone przez Franciszka Burdzego można podziwiać do końca tego roku.

Prawdziwe tłumy pojawiły się na wernisażu wystawy „Rodem z Łukowca” zorganizowanej przez Muzeum Regionalne w Środzie Śląskiej i Starostwo Powiatowe w Środzie Śląskiej. Wystawy powstałej dzięki determinacji i pasji Franciszka Burdzego.

- Podczas jednej z wizyt w Chomiąży koło Malczyc, pan Tadeusz Malec pokazał mi kilka przedmiotów pochodzących z Łukowca, a przywiezionych przez jego ojca Franciszka, z zawodu tkacza. Zapytałem, czy gdybym zdecydował się na zbieranie pamiątek z Łukowca, byłby w stanie się z nimi rozstać – opowiadał o początkach zbiorów Franciszek Burdzy. - Otrzymałem wówczas 40 różnych reliktów. Zacząłem je gromadzić. Przez 3,5 roku udało się nam zebrać około 350 eksponatów od ponad 50 darczyńców – mówił kolekcjoner.

I to właśnie przedmioty gromadzone początkowo w domu w Lubinie, dzięki wystawie ujrzały światło dzienne. Jak podkreślają osoby, które przekazały część reliktów, dzięki panu Franciszkowi wszystkie one ożywają, mając swoje drugie życie. Poza przedmiotami znajdującymi się w wydzielonych powierzchniach muzealnych, takimi jak krzesło, łóżko, stolik, płozy, czy narzędzia, którymi się posługiwano, w gablotach zobaczyć możemy zdjęcia, dokumenty, medale, krzyże wojskowe i odznaczenia wypożyczone z od kilku rodzin.

Jednym z elementów wystawy jest również film dokumentalny zrealizowany przez naszą Agencję Medialno-Reklamową TVi Roland, przedstawiający tęsknotę do "ziemi przodków" pana Franciszka i byłych mieszkańców Łukowca.

Pasja, która dostarcza wzruszeń

Rangę wystawy, jej znaczenie i ważność działań prowadzonych przez ostatnie kilka lat przez Franciszka Burdzego, który od lat na własny koszt wydaje Zeszyty Łukowieckie, podkreślił w swojej przemowie Tadeusz Samborski, członek Zarządu Urzędu Marszałkowskiego Województwa Dolnośląskiego:

- Słowa uznania kieruję w stronę pana Franciszka Burdzego, za pasję, że ocalił od zapomnienia i uratował praktycznie od unicestwienia coś, co stanowi cząstkę dziedzictwa kulturowego tamtych stron, dla wielu rodzinnych stron, naszych stron rodzinnych, czyli kresów wschodnich (...) Zrealizował Pan swoją pasję w pięknym wymiarze, która dostarcza nam wszystkim wzruszeń i wielkiej radości. Bardzo Panu gratuluję i dziękuję za uratowanie cząstki kresowego dziedzictwa – mówił Tadeusz Samborski.

Spotkanie po 70-ciu latach

Wśród tłumnie przybyłych na otwarcie wystawy gości nie mogło zabraknąć osób, które przekazały kolekcjonerowi poszczególne przedmioty. Dla Tadeusza Malca z Chomiąży, była to podróż w przeszłość, ponowne spotkanie z ojcem i przedmiotami, które jako tkacz wytwarzał.

- Do Chomiąży przyjechaliśmy w 1945 roku. W lipcu 1945 zostałem zapisany do szkoły. Pochwaliłem się wówczas nauczycielce, że umiem się już podpisywać, choć co prawda jeszcze koślawo – opowiadał Tadeusz Malec pokazując swoją pierwszą tabliczkę, na której ćwiczył pisanie. - Wówczas każda rzecz była użyteczna. Kiedy jakiś samolot spadł, ojciec wyszukiwał go, a następnie odzyskiwał części i lutował np. zapalniczki. Niestety żadna się nie zachowała. Zachowało się jednak wiele rzeczy, które zrobił mój ojciec. Można tu zobaczyć praczkę zrobioną przez ojca, zegar alabastrowy, czy jedno krzesło przywiezione przez naszą rodzinę z Łukowca. Jest to spotkanie po siedemdziesięciu latach. Niesamowite. Trudne do opisanie – mówił nam podczas wystawy.

Podobne uczucia podczas wernisażu towarzyszyły pani Marii Supernat, z domu Kurpisz, która jako siedmioletnia dziewczynka przyjechała do Chomiąży.

- Był Łukowiec Wiśniowski i Łukowiec Żurowski, a pośrodku kościół. W tym właśnie kościele szłam do komunii i moje dwie siostry. Na Łukowcu byłam też na pogrzebie Buczkowskiego. Później przyjechaliśmy na zachód do Chomiąży, ale obecnie mieszkam w Środzie Śląskiej – opowiada pani Maria.

Zapytana o życie na Łukowcu, z przejęciem i smutkiem opowiada o wysiedleniu i spalonym domu.

- Mieszkałam w Nowoszynach koło Łukowca. Nasz dom został spalony. Jednego dnia znaleźliśmy na oknie kartkę, że jeśli w ciągu 24 godzin nie opuścimy dom, to nas spalą. Tato wziął konie z Łukowca, nas dzieci zabrał na wóz i zamieszkaliśmy u Pawliczki, a nasze krowy zostały u Sudołów. Mieszkaliśmy tak chyba z 18 miesięcy. Spaliśmy na podłodze na sianie. A we wrześniu wybuchła wojna – mówi pani Maria.

I choć po domu rodzinnym nic już nie zostało, pani Maria już trzykrotnie odwiedzała Łukowiec i Nowoszynę.

Nie możemy zapomnieć

Jak podkreślił zarówno starosta średzki, Sebastian Burdzy, jak i Tadeusz Samborski, ważne jest, by zachować pamięć o Łukowcu.

- O Łukowcu nie możemy zapomnieć. Bądźmy strażnikami pamięci, bądźmy strażnikami pamięci naszych bohaterskich ojców i dziadów. To nie jest mój dzień, to jest nasz dzień – pani Kędzierskiej, żony oficera z Łukowca, dwa razy wywiezionego na Sybir, Jana Kudłacza, Genowefy Ziobro, Kazimierza Pruczkowskiego, jednego z ostatnich żołnierzy AK – mówił pan Franciszek.

Z pewnością „Zeszyty Łukowieckie”, a także wystawa powstała dzięki uporowi kolekcjonera pozwolą zachować pamięć o Łukowcu dla kolejnych pokoleń.

Iza Szczygieł, Fot. isz

1 111 IMG 9331

1 rodem

1 rodem4

2 rodem3

2 rodem7

4 rodem2

5 rodem5

6 rodem1

7 rodem6

8 rodem8

Więcejzdjęć TUTAJ

 

 

 

Dodaj komentarz

Wulgaryzmy - to wyrazy lub wyrażenia, będące dosadnym, ordynarnym określeniem zjawisk, które można nazwać, używając słów neutralnych stylistycznie. Nie są konieczne aby wyrazić swoje uczucia, pragnienia czy poglądy!

Niedopuszczalne jest umieszczanie na łamach forum serwisu postów sprzecznych z prawem polskim i międzynarodowym, związanych z pornografią, używkami, wzywających do nienawiści rasowej, wyznaniowej, etnicznej itp. oraz treści faszystowskich, wulgarnych, propagujących przemoc, obrażających uczucia religijne, naruszających prawa autorskie lub prawa innych osób itp. Przypadki łamania prawa mogą być zgłaszane właściwym służbom.

Cenimy wolność słowa, ale z poszanowaniem godności. Nie wyśmiewaj i nie obrażaj. Nie prowokuj i nie atakuj nikogo swoimi wypowiedziami. Komentarze naruszające regulamin mogą być usuwane. Traktuj innych tak, jak sam chciałbyś być traktowany.


Kod antyspamowy
Odśwież

Co? Gdzie? Kiedy?

Pn Wt Śr Cz Pt So N
3
Data : niedziela, 3 wrzesień 2017
4
6
7
11
12
13
14
15
17
18
19
20
21
22
24
25
26
27
28
29
30

Najnowsze komentarze

  • Memo
    Organizacja kilkudziesięciu imprez dla mieszkańców nie jest żadnym usprawiedliwieniem. Doświadczenia ...

    Czytaj więcej...

     
  • Antonio
    Kto jest odpowiedzialny za wyznaczanie terminu swieta wina? Dlaczego ten termin jest zbiezny z ...

    Czytaj więcej...

     
  • marzyciel
    Jeszcze nie ale juz wioza go w teczce z Wroclawia na Komendanta

    Czytaj więcej...

     
  • polityk
    Wyzszy poziom rozwoju. O to i tajemnica braku oznakowania

    Czytaj więcej...

     
  • wiosna
    zdarza się tak uważam, ale winni powinni zostać ukarani bo tyle czekać na koncert kto to widział

    Czytaj więcej...

     
  • az
    Mam nadzieję,że te firmy poniosą karę finansową.

    Czytaj więcej...

     
  • Łukasz
    Pewnie asfaltu im brakło. .. :lol:

    Czytaj więcej...

     
  • Cirus
    Czemu na ostatnim zdjęciu są 2 małe progi z przerwą? :sigh:

    Czytaj więcej...

     
  • zyzio
    Od dwóch lat wypatruje kogoś ważnego który ma przyjechac w miejsce załączone na powyższych fotkach ...

    Czytaj więcej...

     
  • średzianin
    Prawda jest taka, że p. Mariola działała na korzyśc wielu swoich znajomych... raczej nie za darmo.

    Czytaj więcej...

Polecane filmy

MOJE miasto Środa Śląska

Facebook Box

Google plus Box