Dzisiaj jest: 17 Styczeń 2018    |    IMIENINY MAJĄ: Marian, Jan, Antoni

MASZ CIEKAWY TEMAT, ZDJĘCIE LUB FILM? ZADZWOŃ: 713 173 299 LUB NAPISZ: [email protected]

Odwiedza nas 1502 gości oraz 0 użytkowników.

SERWIS ELEKTRONARZĘDZI I NARZĘDZI…

Data publikacji: 2017-09-01 13:33:26 Serwisujemy: narzędzia akumulatorowe, wiertarki, szlifierki, młotowiertarki, pilarki... Czytaj więcej

NOWY SKLEP MAGAZYN AUTO…

Data publikacji: 2017-09-07 20:47:07 Potrzebujesz części do swojego auta w niskich... Czytaj więcej

Brak obrazów do dodania do pokazu slajdów.

Ocena użytkowników: 5 / 5

Gwiazdka aktywnaGwiazdka aktywnaGwiazdka aktywnaGwiazdka aktywnaGwiazdka aktywna
 

adam haladusOd blisko 47 lat działa w szeregach jednostek OSP z terenu gminy Malczyce. Człowiek z pasją i zamiłowaniem do straży pożarnej, historii i jej archiwizowania. Autor siedmiu publikacji, w których prezentowane są losy i dzieje Ochotniczych Straży Pożarnych.

 

Pana Adama Haładusa miałam okazję spotkać kilkukrotnie przy okazji uroczystości strażackich i zawodów. Uśmiechnięty, otwarty a przy tym oddany działaniu w szeregach OSP. W naszej redakcji spotykamy się, aby porozmawiać nie tylko o straży, ale również o wydawnictwach, które od czterech lat systematycznie redaguje i wydaje. Podczas rozmowy z panem Adamem okazuje się również, że to człowiek z charyzmą. Posiadający liczne odznaczenia w tym Złoty Krzyż Zasługi, Srebrną Honorową Odznakę Zasłużony dla Województwa Dolnośląskiego, medal Zasłużony dla Malczyc i gminy Malczyce, najbardziej ceni sobie te przyznane przez związek OSP – odznakę Wzorowy Strażak, Złoty Znak Związku OSP. Ostatnio został wyróżniony Brązową Odznaką Zasłużony dla Ochrony p/p.

Zapraszamy do spotkania z kolejnym bohaterem naszego cyklu.

Dlaczego straż zagościła w Pana życiu?

Największy udział decydujący o przyszłości każdego człowieka jest dom rodzinny i środowisko, w jakim się przebywa. Moja rodzina po wojnie osiedliła się w Mazurowicach. Od zawsze krzewiony był ogromny szacunek dla działań strażaków. Służba w straży pożarnej to też tradycja rodzinna. W dzieciństwie ogromnym autorytetem i osobą, która wprowadziła mnie w arkana działań pożarniczych był mój wujek Władysław Haładus. Pionier i jeden z pierwszych założycieli i naczelnik OSP w Mazurowicach. Z grupą ludzi widzących potrzebę działań związanych z niesieniem pomocy w każdej sytuacji, stworzyli podwaliny straży pożarnej w rodzinnej miejscowości. Dodatkowo jako młodemu chłopcu, bardzo podobał się strażacki uniform. Straż pożarna była jedyną z nielicznych organizacji, w której członkowie mogli chodzić w mundurach zarówno wyjściowych, jak
i bojowych. Ponadto chciałem nieść pomoc ludziom i uczestniczyć w akcjach bojowych, a dzięki współpracy z ochotnikami było to możliwe.

Skąd taki pomysł na życie?

Ochotnicza Straż Pożarna w Mazurowicach działała do końca lat sześćdziesiątych XX wieku i w cieniu remizy strażackiej wspólnie z moimi rówieśnikami spędziliśmy swoje dzieciństwo. Starsi druhowie strażacy widząc nasze zaangażowanie i chęć działania stworzyli Młodzieżową Drużynę Pożarniczą. Wielkim orędownikiem wdrażania młodych ludzi do straży, był ówczesny kierownik szkoły podstawowej Jan Byrka oraz mieszkaniec Mazurowic prezes miejscowej Spółdzielni Rolniczej Józef Glista. Brak dalekosiężnej polityki działania dla najbardziej mobilnych struktur p. Pożarowych, jakimi były ochotnicze straże doprowadziły do likwidacji małych jednostek. Taki los spotkał jednostkę w mojej rodzinnej miejscowości w 1974 roku. Niewielki epizod związany z działalnością straży miałem w wojsku w trakcie odbywania służby zasadniczej, gdzie przez okres 2 lat byłem odpowiedzialny za konserwację sprzętu wyposażenia i dwóch strażackich wozów bojowych. Po zakończeniu zasadniczej służby wojskowej powróciłem do Mazurowic i podjąłem pracę w Zakładach Papierniczych w Malczycach, gdzie działałem w zakładowych strukturach straży pożarnej.

Czy straż nadal Panu towarzyszyła?

Założenie rodziny i zmiana miejsca zamieszkania, to kolejny etap mojego życia. Chomiąża - rodzinna miejscowość mojej żony i nowe otoczenie, w którym miejscowa, ochotnicza straż próbowała odbudować swoje znaczenie. Lokalne środowisko stało się moim studium dalszego działania na rzecz ochrony p. pożarowej. Na początku lat osiemdziesiątych zostałem powołany na sekretarza jednostki. Rozpoczął się trudny, ale niezwykle twórczy okres rewitalizacji jednostki OSP w Chomiąży. Osobiste wsparcie doświadczonych druhów strażaków połączone z młodzieńczym zapałem i entuzjazmem przyniósł nadspodziewanie szybko sukcesy. Rozpoczęliśmy budowę nowej remizy strażackiej, pozyskaliśmy samochód ŻUK z Lutyni przystosowany do działań ratowniczych, następnie Star 28. Doposażaliśmy jednostkę w materiały i sprzęt. Jako jedni z pierwszych na terenie powiatu średzkiego zawiązaliśmy drużynę Florków, czyli dzieci w wieku 7 - 10 lat, a w późniejszym okresie Młodzieżową Drużynę Pożarniczą. Założenie młodzieżowych struktur potraktowałem jako osobistą spłatę długu, jaki zaciągnąłem w młodości od moich mentorów, druhów strażaków z Mazurowic wierząc, że będzie kontynuowana dalsza sztafeta pokoleniowa. Lata dziewięćdziesiąte, to również okres, w którym miejscowe kataklizmy spowodowały sprawdzian działania wszystkich struktur straży pożarnych. Pożar lasów w Kuźni Raciborskiej, Powódź Tysiąclecia na terenie Dolnego Śląska, która również mnie boleśnie doświadczyła potwierdziła potrzebę rozbudowy wszystkich struktur ratowniczych, ze szczególnym uwzględnieniem Ochotniczych Straży Pożarnych.

Teraz jednak działa Pan w OSP Malczyce?

W 2001 roku z Chomiąży przeprowadziłem się do Malczyc. Jeszcze do 2005 roku byłem prezesem jednostki w OSP Chomiąża, potem tę funkcję objął Tomasz Pasiut. Jednostka OSP Chomiąża w uznaniu zasług i wkład pracy w rozwój miejscowej jednostki przyznała mi tytuł Prezesa honorowego. Od roku 2005 pojawiło się w moim życiu nowe wyzwanie, czyli OSP Malczyce. Ponownie, jak w przypadku OSP Chomiąża zawiązałem Komitet na rzecz ufundowania Sztandaru dla jednostki. W maju 2007 roku podczas Powiatowego Dnia Strażaka jednostce OSP Malczyce nadano sztandar. Odremontowano również remizę. W między czasie w 2006 roku zostałem prezesem Zarządu Gminnego Związku OSP, którym jestem do tej pory. W 2007 roku funkcję prezesa OSP Malczyce przekazałem Aleksandrowi Amrożemu. W tym samym roku zostałem również sołtysem Malczyc. Działania na różnych płaszczyznach pozwalała mi na realizację zadań oraz autorskich pomysłów. Przez wszystkie lata służby przechodziłem wszystkie niezbędne szkolenia i badania, co umożliwiało mi udział w akcjach ratunkowych. Jednak w pewnym momencie stan zdrowia nie pozwolił mi na czynne uczestnictwo w działaniach ratowniczo - gaśniczych.

To był trudny moment dla Pana?

Kilkudziesięcioletnie działanie na rzecz bezpośredniego pomagania innym i pojawiająca się niemoc z tytułu chorób, jakie pojawiły się w moim życiu zmusiła mnie do zmiany trybu życia i spowolnienia sposobu działania. Przeprowadzony swoisty rachunek sumienia, przewartościowanie pewnych zasad i dostosowanie ich do oczekiwań oraz stanu zdrowia spowodował, że odżyły we mnie inne pokłady działania, na które do tej pory nie miałem czasu.

Czym zatem jest straż i działanie w szeregach OSP w Pana życiu?

To jest powołanie, coś, z czym się człowiek rodzi. Jest to służba kosztem rodziny i własnego zdrowia. Świadomość bycia potrzebnym jest motywująca i dla wszystkich osób niosącym pomoc czy też ratunek, największą nagrodą jest wdzięczność poszkodowanych.

Mocno ewoluowała ochotnicza straż pożarna przez ponad czterdzieści lat?

To gigantyczny przeskok, jeśli chodzi o wyposażenie techniczne i logistykę działań. W zaangażowaniu i motywacji druhów na szczęście nic się nie zmieniło. Zakres działań i obowiązków jest coraz większy. Wymagany jest pełen profesjonalizm i różnorodność niesienia pomocy. Według ostatnich statystyk tylko 1/3 wyjazdów jednostek straży stanowią akcje gaśnicze.

Podczas rozmowy ze mną komendant powiatowy Marek Wawrejko wspominał o tendencji, jaką można zaobserwować odejścia od działań głównie gaśniczych na rzecz ratownictwa medycznego i technicznego. Jak ocenia Pan tę sytuację?

Tak, to prawda. Jak mówiłem, tylko ok. 30% interwencji, to działania gaśnicze, czyli pożary. Pozostałe działania, to działania techniczne, zabezpieczanie zdarzeń, usuwanie skutków następstw drogowych. Coraz częściej są to również działania z zakresu ratownictwa medycznego. Mamy już na wyposażeniu defibrylatory. Ochotnicy przechodzą kursy KPP prowadzone przez fachowców. Przy ratowaniu życia i zdrowia nie ma miejsca na pomyłkę czy niewiedzę. Każda akcja ma swoją dramaturgię i tempo zdarzeń. Traumatyczne wydarzenia mocno działają na psychikę każdego strażaka uczestniczącego w akcji.

Jak w takim razie strażacy radzą sobie z wyciszeniem emocji?

Psychika każdego człowieka jest inna i niestety dzisiaj muszą sami sobie z nią jakoś radzić. Ale w krajach zachodnich, szczególnie w Niemczech po trudnych akcjach ratowniczych pojawia się psycholog, który pomaga rozładować i wyciszyć emocje. Najwyższy czas, aby druhów ochotników w naszym kraju objąć opieką i wsparciem psychologicznym.

Trudniej być teraz strażakiem ochotnikiem?

Coraz trudniej. Większa liczba szkoleń, zwiększony zakres obowiązków i dyspozycyjność powodują, że nie wszyscy mogą spełniać się w roli ratownika strażaka. Młode pokolenie coraz dłużej przebywa poza miejscem zamieszkania. Kilkuzmianowy system pracy i dojazdy powodują coraz mniejsze zainteresowanie tą zaszczytną służbą.

Tworzy Pan również zeszyty, publikacje w których prezentowane są poszczególne jednostki OSP z terenu gminy Malczyce. Skąd taki pomysł?

W mojej służbie, zgodnej ze strażackim zawołaniem „Bogu na chwałę a ludziom na pożytek” znajduje się kilka etapów. Pierwszym działaniem było niesienie bezpośredniej pomocy osobom oczekującym na ratunek, drugi – spowodowany m.in. stanem zdrowia - zarządzanie w OSP czy pozyskiwanie środków i sprzętu. Trzecim etapem jest pozostawić po sobie jakiś trwały, pisemny ślad w postaci opracowania historii miejsca, w którym żyję i mieszkam. Historia pożarnictwa doskonale wpisuje się w moje zainteresowania. Od najmłodszych lat miałem manię zbieractwa i gromadzenia dokumentów, pamiątek i zdjęć. Z czasem stała się pasją z przesłaniem opracowania i opublikowania zgromadzonych, archiwalnych materiałów. Do stworzenia historii musi być człowiek i dokument. W latach dziewięćdziesiątych pojawiła się myśl, aby na bazie posiadanych materiałów stworzyć historię pożarnictwa, utrwalić tych, którzy je zakładali i następstwa ich działań. Zacząłem opracowywać dokumenty OSP i je segregować. Ustaliłem, że w sumie mam materiał na 7 publikacji. To był rok 2012. Pierwsza publikacja dotyczyła Malczyc. W drugiej kolejności powstała publikacja na temat jednostki OSP Chomiąża. Trzecia dotyczyła jednostki z Wilczkowa, czwarta przedstawiała OSP Rusko. W piątej publikacji opisałem historię zawodowych OSP, w szóstej 150 lat pożarnictwa. Publikacja numer 7, licząca 170 stron opisuje wszystkie jednostki OSP. Ta publikacja ma już nadany numer ISBN. Na ukończeniu jest ósma i następna – z okazji 70-lecia jednostki OSP Malczyce. Będzie to już dokument, z nową okładką. Wszystkie publikacje udaje się wydać dzięki hojności sponsorów i darczyńców. Poszczególne edycje były i są rozdawane bezpłatnie w trakcie prowadzonych spotkań, prelekcji, wieczornic czy też uroczystości gminnych i pikników strażackich. Znalazły się też w szkolnych i publicznych bibliotekach.

Czy ma Pan marzenia?

Moim marzeniem jest wydanie publikacji, w której zaprezentujemy wszystkie jednostki OSP z terenu powiatu średzkiego. Jest ich w chwili obecnej 23. Moim zamierzeniem jest pokazanie pokrótce historii każdej z nich i prezentacja najpiękniejszych starych zdjęć.

Czego Panu życzyć?

Zdrowia i wytrwałości. Chciałbym też, żeby ktoś przejął po mnie schedę i kontynuował dzieła, jakie przez te wszystkie lata udało mi się stworzyć.

Iza Szczygieł fot. isz, ak

adam

adam haladus 1

adam haladus 2

Co? Gdzie? Kiedy?

Najnowsze komentarze

  • Jan
    Kiedy latarnie w Lutynia? Ul Nowa, Partyzantów, Pionierów to egipskie ciemności. 3-ci świat. Zamiast ...

    Czytaj więcej...

     
  • Milan
    I co to da że będą sklepy zamknięte śmiech na sali ludzie mniej zarobią bo za niedzielę więcej zarabiają ...

    Czytaj więcej...

     
  • Jan
    I bardzo dobrze jestem za zamknięciem sklepów szczególnie monopolowych lumpy na cpn nie pójdą bo tam ...

    Czytaj więcej...

     
  • MEGG
    mogli zrobic referendum i wyszło by kto chce wolne , a kto pracujące niedziele.

    Czytaj więcej...

     
  • 123
    W tym okręgu radnym chyba jest Lisiecki a nie Hamkało a więc moim skromnym zdaniem zmiana jak najbardziej ...

    Czytaj więcej...

     
  • mieszkaniec
    Moim zdaniem to kampania i dlatego jestem na nie.Na pewno nie zagłosuję na kogoś kogo lansuje się po ...

    Czytaj więcej...

     
  • kaufman
    kurcze ja mam troche za daleko :-x

    Czytaj więcej...

     
  • CykCyk
    Wszystkie sklepy będą się nazywać ORLEN i będą otwarte 24/H

    Czytaj więcej...

     
  • taktak
    będzie czas przywyknąc ;)

    Czytaj więcej...

     
  • Dyzio
    Będzie rozpacz i tragedia w Środzie. W sobotę murowany paraliż sklepów, jakby je mieli na tydzień ...

    Czytaj więcej...

Polecane filmy

MOJE miasto Środa Śląska

Facebook Box

Google plus Box