TRENER ADAMA NAWAŁKA ODCHODZI...

Adam NawalkaJeszcze niedawno z niemal Boga futbolu, stał się persona non grata dla całej rzeszy kibiców żądnych sukcesu.

 

To prawda, mundial wyszedł nie tak jakbyśmy sobie tego życzyli. Podobnie, co cieszy nas bardzo, Niemcom, ale oni jechali po najwyższe trofeum. A mimo wyników Joachim Loew zostaje na stanowisku selekcjonera reprezentacji Niemiec. Adam Nawałka nie zdecydował się na podpisanie aneksu przedłużającego jego kontrakt.

Przyczyny tej decyzji argumentowane były ogólną atmosferą wokół kadry i jej wpływem w okresie przygotowawczym przed startami  w kolejnych turniejach. I tu miał rację. Przy kolejnym niepowodzeniu w jakimkolwiek meczu, burza byłaby nie do opanowania. Trzeba mu jednak przyznać, jeżeli jest jakaś definicja „faceta z klasą” to na pewno została wypełniona postawą naszego trenera na konferencji. Nie uciekanie od porażki i zarzutów, przyjęcie pełnej odpowiedzialności za wyniki naszych piłkarzy i konkretne klepnięcie się w pierś. Mimo okoliczności spotkania z dziennikarzami, wypadł nadzwyczaj dobrze.

Co teraz? Ciężko powiedzieć, mimo wielu milionów ekspertów w naszym kraju, wybór tego jednego i właściwego nie będzie łatwym zadaniem. Polski kibic, to ciężki kibic. W nas samych jest tak wielka potrzeba sukcesu, że w każdej dyscyplinie, w której nasz reprezentant osiąga sukces, staje się sportem narodowym. A przekazywane z dziada-pradziada opowieści o sukcesach Górskiego i Piechniczka zbudowały w nas obraz POLSKIEJ PIŁKI, jako czegoś w czym byliśmy dobrzy i musimy wrócić na zasłużone dla nas miejsce.

Oczywiście to mit, podobnie jak polska motoryzacja, która w perspektywie produkcji masowej rozpoczęła się i zakończyła na spektakularnej FSM Syrena, resztę budowała na licencjach innych firm. A mimo to nadal tkwi w nas poczucie bycia „starożytną” potęga Automotive. Pokazała to po średzka strefa kibica. Pierwszy mecz oblegały tłumy. Przy drugim frekwencje zdecydowanie spadła, ostatni to cisza, spokój i brak kibiców. Brak sukcesu, brak kibiców.

Mecz otwarcia, mecz o wszystko, mecz o honor i zmiana trenera. Tradycji stało się zadość, czas wracać do przyziemnych spraw... Tylko jakoś tak szkoda, bo Nawałka zrobił z tą kadrą coś fajnego.

(lp) fot. Roger Gor / Wikipedia{jcomments on}

Komentarze (0)

Nie ma tu jeszcze żadnych komentarzy

Skomentuj

  1. Komentujesz jako gość.
0 Znaków
Załączniki (0 / 3)
Udostępnij swoją lokalizację