Przejdź do głównej treści
34
lata

RAZEM

Nie żyje 20-latka, jej matka walczy o życie. Śledczy wyjaśniają rodzinną tragedię w Lutyni

Do tragicznych wydarzeń doszło w poniedziałek, 6 lipca, w Lutyni w gminie Miękinia. Jak informują media, w jednym z domów odnaleziono dwie ciężko ranne kobiety. Mimo długotrwałej reanimacji życia 20-letniej mieszkanki nie udało się uratować. Jej matka z poważnymi obrażeniami została przewieziona do szpitala, gdzie lekarze walczą o jej życie.

Fot. ilustracyjne (pixabay)

Jak podała Gazeta Wrocławska, powołując się na wypowiedź prokuratora Jakuba Dłubacza z Prokuratury Okręgowej we Wrocławiu, obie kobiety miały rany cięte i kłute zadane nożem lub innym ostrym narzędziem. Z kolei z informacji przekazanych przez TVN24 wynika, że na miejsce (ok. godz. 14:00) początkowo skierowano straż pożarną po zgłoszeniu pożaru budynku gospodarczego. To właśnie strażacy, prowadząc działania na posesji, odnaleźli poszkodowane kobiety.

W związku ze sprawą policja zatrzymała 22-letniego mężczyznę, który jest synem jednej z kobiet i bratem drugiej. Mężczyzna wcześniej nie był karany.

Na miejscu przez wiele godzin pracowali policjanci oraz prokurator, wykonując oględziny i zabezpieczając materiał dowodowy. Śledztwo ma wyjaśnić dokładny przebieg zdarzenia oraz wszystkie jego okoliczności. Prokuratura prowadzi czynności procesowe z udziałem zatrzymanego. Po ich zakończeniu zapadną decyzje dotyczące ewentualnego przedstawienia zarzutów oraz zastosowania środków zapobiegawczych.

Na tragiczne wydarzenia zareagowała również sołtys Lutyni, publikując apel do mieszkańców:

„Drodzy Państwo.
W dniu dzisiejszym doszło do rodzinnej tragedii, jakiej nigdy w historii Lutyni nie było. Nie żyje młoda kobieta. Jej matka walczy o życie. Sprawca został zatrzymany.

Bardzo Państwa proszę o powstrzymanie się od hejterskich, wrogich i chamskich komentarzy.

Rodzina ta przeżywa niewyobrażalną tragedię. Uszanujmy to.”

We wpisie sołtys zaapelowała o uszanowanie prywatności rodziny oraz powstrzymanie się od publikowania obraźliwych komentarzy i rozpowszechniania niepotwierdzonych informacji.

(red)


Spodobał Ci się artykuł?
Podziel się w społecznościach

Miejsce na Twoją reklamę
tel. kom. +48 500 027 343
Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.