Przejdź do głównej treści
34
lata

RAZEM

Upadek autorytetu: Były starosta średzki i farmaceuta skazany w aferze narkotykowej

Ferdynand G., 75-letni farmaceuta i były starosta powiatu średzkiego, został skazany na karę pozbawienia wolności za udział w masowym obrocie lekami służącymi do produkcji metamfetaminy. Proces, który zakończył się w kwietniu 2026 roku przed wrocławskim sądem, obnażył kulisy procederu, w ramach którego legalne produkty lecznicze zasilały czarny rynek narkotykowy o wartości blisko 12 milionów złotych.

galeria

Kariera w służbie publicznej

Ferdynand G. był postacią wpisaną w fundamenty lokalnego samorządu. W pierwszej kadencji Rady Powiatu w Środzie Śląskiej (1998–2002) nie tylko uzyskał mandat radnego, ale głosami 15 radnych został wybrany na urząd Starosty Średzkiego. Jako farmaceuta z wieloletnim stażem cieszył się zaufaniem społecznym, które – według ustaleń śledczych – stało się parawanem dla nielegalnej działalności prowadzonej kilkanaście lat później.

Mechanizm nielegalnego obrotu

Według aktu oskarżenia Prokuratury Okręgowej we Wrocławiu, Ferdynand G., pełniąc funkcję kierownika punktu aptecznego w Malczycach oraz będąc wspólnikiem apteki w Środzie Śląskiej, wykorzystał ułatwiony dostęp do produktów leczniczych. W latach 2017–2020 oskarżony miał zbyć ponad 938 tysięcy tabletek preparatów zawierających pseudoefedrynę.

Kluczowym dowodem w sprawie był sposób dystrybucji leków. Śledczy zakwalifikowali go jako „bezdokumentowy, niefiskalny i bezrecepturowy”. Oznacza to, że produkty o ogromnej wartości rynkowej (ponad 1,6 mln zł) trafiały do odbiorców poza systemem ewidencji aptecznej, co uniemożliwiało ich kontrolę medyczną.

Skutki: Metamfetamina o wartości milionów

Z ustaleń Dolnośląskiego Wojewódzkiego Inspektora Farmaceutycznego oraz prokuratury wynika, że przekazane przez G. leki nie służyły celom leczniczym. Wyliczono, że z takiej ilości prekursorów można było wytworzyć ponad 37,5 kg czystej metamfetaminy. Detaliczna wartość tak wyprodukowanych narkotyków na czarnym rynku mogła osiągnąć kwotę 11,8 miliona złotych.

Sądowy finał i konsekwencje

Wrocławski sąd, wydając wyrok w kwietniu 2026 roku, nie uznał argumentów obrony o braku świadomości co do przeznaczenia leków. Sędzia podkreśliła w uzasadnieniu, że oskarżony – jako osoba z wyższym wykształceniem farmaceutycznym – musiał zdawać sobie sprawę, że masowy obrót tymi specyfikami służy wyłącznie celom pozamedycznym.

Wymierzone kary:

  • Ferdynand G.: 3,5 roku pozbawienia wolności, grzywna oraz przepadek korzyści majątkowej (59 tys. zł)
  • Odbiorcy leków (Radosław K. i Paweł K.): odpowiednio 5 oraz 2 lata więzienia

Sprawa ta stała się impulsem do zacieśnienia współpracy między organami ścigania a nadzorem farmaceutycznym w regionie, co skutkowało już m.in. cofnięciem zezwoleń na prowadzenie aptek powiązanych z oskarżonym.

Wyrok nie jest prawomocny, co oznacza, że strony mogą się od niego odwołać. Niezależnie od ostatecznego rozstrzygnięcia, sprawa ta znacząco wpłynie na sposób postrzegania jednego z bardziej znanych mieszkańców naszego powiatu, stając się trudną lekcją o kruchości autorytetu.

(red)

O sprawie już informowaliśmy:

https://www.roland-gazeta.pl/najnowsze/byly-starosta-sredzki-i-farmaceuta-oskarzony-o-sprzedaz-lekow-do-produkcji-metamfetaminy


GALERIA

Miejsce na Twoją reklamę
tel. kom. +48 500 027 343
Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.