Wydrukuj tę stronę
Marzenia, coś więcej niż nic...

Marzenia, coś więcej niż nic...

20.06. 2019

Prace wykonane podczas Warsztatów Terapii Zajęciowej przez podopiecznych  Stowarzyszenia Ostoja na Rzecz Osób z Niepełnosprawnościami, 18 czerwca zostały zaprezentowane na dziedzińcu Muzeum Regionalnego w Środzie Śląskiej.

- Prace są owocami relacji między terapeutami i uczestnikami naszej placówki. Staraliśmy się, aby były graficznym odzwierciedleniem ważnych dla nas spraw związanych z marzeniami  – wyjaśniają organizatorzy. Tworzone za pomocą techniki kolaży, pozwalają na użycie różnorodnych materiałów. - Dzięki temu udało nam się oddać subtelność i wielowymiarowość aspektów związanych ze snuciem i realizacją marzeń. Dzięki przedstawionej wystawie mają Państwo okazję, by poprzez te prace przyjrzeć się nam i lepiej nas poznać - dodają.

Każdy ma taki świat, jaki widzą jego oczy

Wielu podopiecznych Stowarzyszenia Ostoja w Środzie Śląskiej ma problemy z koordynacją ruchową i pomimo wielu sprzeczności losu, uwielbią tworzyć prace manualne i zręcznościowe. Inaczej nie mogło być i tym razem. Co z ich marzeniami? Czy są podobne do naszych? Oczywiście, w końcu przecież każdy z nas chciałby założyć rodzinę, wyjechać w wymarzoną podróż, pojechać na koncert, spełniać się w zawodzie czy po prostu być szczęśliwym. O tym samym marzą również Oni.

Praca zbiorowa „Marzenie kucharek” wykonana przez Annę Tokarską, Roberta Bednarza, Czesława Gadję, Przemysława Jacyszyna, Annę Knapik, przy wsparciu Małgorzaty Prus i Katarzyny Kalman, prezentuje pragnienia i lęki autorów związane ze wstąpieniem w związek małżeński. Obawy o to czy w dojrzałej relacji jest miejsce na romantyczność, czy jest ona związana z mitem skazanym na porażkę. Strach o to, jak godzić rolę ojca/matki z rolą męża/żony są wspólne dla nas wszystkich, bez względu na stopień (niepełno)sprawności.

Kolejną z wielu prac przyciągającą wzrok była „Droga do siebie” namalowana przez Małgorzatę Porębę. Autorce zależało na ukazaniu trudu podróży w głąb samej siebie. Jest to proces mozolny, wymagający dużej wytrzymałości, jak podczas wspinaczki górskiej. Bywa pracą, która zdaje się być syzyfowa, gdyż ciągłe redefiniowanie siebie i ważnych dla siebie kwestii bywa frustrujące. Autorka marzy o tym, by odpocząć w tej drodze, by doświadczyć poczucia spełnienia.

Kosmos, to ogromne zjawisko jednak niemożliwe do dostrzeżenia. W ten sposób autor,  Łukasz Żukowski na kolażu zatytułowanym „Jestem tu” przedstawił jak często osoby niepełnosprawne istniejące we wszechświecie, są niedostrzegane.  - Skala kosmosu jest nieprzypadkowa bowiem zakres ludzkiej ignorancji potrafi być naprawdę ogromny  - opowiada. To tylko kilka z wielu fantastycznych prac. Dlatego zachęcamy wszystkich do obejrzenia wystawy pn. „Marzenia, coś więcej niż nic...”

Warto dodać, że na wernisażu gościły przedszkolaki, które miały okazję stworzyć zapinki, magnetyczne "cudeńka" oraz własne kolaże. Podopieczni stowarzyszenia Ostoja zadbali również o poczęstunek, a wspólne ognisko integrowało gospodarzy i ich gości.

Wystawę można oglądać do końca lipca br. Gorąco polecamy!

(kb) / fot. kb