czwartek 12.12.2019

Imieniny: Dagmary Aleksandry

 
STRAJK! (okiem mieszkańca)

STRAJK! (okiem mieszkańca)

01.04. 2019

To czy nauczyciele zarabiają dużo, dla ludzi spoza „branży”, przypomina pytanie „ile warta jest krowa w Mozambiku?” Po 10-minutowej wizycie na szkolnym korytarzu stwierdziłbym, że nie ma pieniędzy wartych przetrwania tej dżungli, ale już po wizycie na wywiadówce czar pryska i nie zapłaciłbym nic lub niewiele.

Nie ma co ukrywać, praca ta nie należy do lekkich, z drugiej strony nauczyciel jako pracownik, moim zdaniem nie ma żadnej odpowiedzialności zawodowej, poza skrajnymi przypadkami, ciężko doszukać się weryfikacji pracownika znanej nam z prywatnych firm. Celowo pomijam pseudo wizytacje.

Na jednym z zebrań, wychowawca klasy do której uczęszcza maja córka stwierdził, że dzieci są niegrzeczne, nie chcą się uczyć i nauczyciele są bezradni. Gdyby taki komunikat wygłosił lider zespołu w moim zakładzie pracy, to prawdopodobnie tego samego dnia straciłby swoją funkcje.

To w moim odczuciu jest odpowiedzialność i konsekwencje zawodowe, za które pobiera się wyższe wynagrodzenie. Z tego powodu tzw. budżetówka pensjami nie rzuca na kolana. I dlatego też, Szanowni Państwo, nigdy nie zostałbym nauczycielem czy urzędnikiem. W moim postrzeganiu, praca nauczyciela oferuje komfort pod względem stawianych wymagań i czasu pracy w skali roku, to w końcu też „pewny pracodawca”. Zdaję sobie sprawę z materiałów publikowanych przez belfrów i wyliczeń godzin pracy w nich zawartych. Patrząc na „korposzczury” to wyliczenia godzinowe z Edukacji raczej słabo wyglądają w zderzeniu z sektorem prywatnym.

Tak zupełnie szczerze, rynek pensji regulowany jest przez podaż pracy, skoro Państwo nie ma problemu z kadrą, to pensje są zamrożone. Idąc tym tokiem myślenia dalej, po co Ci słabo płatna praca drogi nauczycielu? Może w dużej mierze chodzi o korepetycje na czarno? Bolało? No mnie też boli 300-400 zł miesięcznie dla dwójki dzieci na zajęcia dodatkowe. Tylko dlatego, że materiał którego nie udało się nauczyć dziecka w godzinach pracy szkoły, udaje się skutecznie obrobić popołudniu, na korepetycjach za dodatkową opłatą.

To na tyle w kategoriach przemyśleń na temat podstaw do strajku nauczycieli i zaglądania komuś do portfela. Bo sprawa ma dla mnie też drugie dno. Moja przyjaciółka uczy w małej wiejskiej szkole, w dość biednym regionie kraju. Często rozmawiamy o jej pracy, problemach i przemyśleniach. Dziwią mnie dwie rzeczy. Ogrom jej powołania i brak typowego marudzenia na zarobki, oczywiście jak każdy, chce zarabiać więcej, ale odnoszę wrażenie, że to nie pensja determinuje ją do pracy. I dla mnie z tego chociażby powodu powinna zarabiać więcej.

Ciężko kryć wzruszenie, kiedy podchodzi do nas na spacerze pannica, na oko lat 25 i dziękuje za pomoc, za czas poświęcony w szkole podstawowej. Za to kim dziś jest. Dziewczyna pochodziła z rodziny delikatnie mówiąc trudnej, problemy w domu i w szkole. Wspominana przyjaciółka wyprowadzała tę dziewczynę bez wsparcia rodziców i instytucji Państwowych. Siedzenie po lekcjach, dodatkowe zajęcia, rozmowy, czas… I to wszystko za darmo, w imię wyższych ideałów. Czy takiej osoby nie warto wynagrodzić adekwatnie do pracy jaką wykonała? Zbudowanie takiej dziewczyny na normalnie funkcjonującego obywatela, musi przynosić profity. Zanim się nauczyciel wypali i machnie ręką. Choć patrząc na moją przyjaciółkę, nie mam wątpliwości, że pomimo tylu lat pracy w  tym zawodzie widać w oku błysk „młokosa”.

Gdzieś w tym wszystkim czuję rozdwojenie jaźni. Z jednej strony, nie podoba się? To cała naprzód, ku nowej zawodem przygodzie. Z drugiej zaś strony, mam wrażenie, że coś w tym wszystkim nie gra.  Patrząc na edukację moich dzieci w średzkiej Szkole Podstawowej, pozostawiam sobie wiele do życzenia w tym zakresie i szczerze mówiąc, oczekuję więcej. Być może za to więcej należy się wyższe wynagrodzenie, ale stanowczo mówię NIE dla szantażowania dzieci komunikatami typu „jak nie dostaniemy podwyżki, to strajk się przeciągnie i materiał będziemy nadrabiać w wakacje”. Bo takie informacje przyniosła mi córka ze swojej szkoły.

Otóż Szanowni przyszli strajkujący, moje dzieci nie będą chodziły w wakacje do szkoły. Bez względu na zasadność protestu! A w ramach „wujek dobra rada”, wchodząc w spór z rodzicami, wzmacniacie stronę rządową w tej krucjacie. Rząd patrzy na poparcie, a to z całą pewnością wzrośnie przy wykorzystaniu dzieci do walki. Wybór oręża w postaci egzaminów i matur, śmiem twierdzić, że będzie mieczem obusiecznym. Czas pokaże.

(lp) / fot. pixabay, zdj. ilustracyjne





Komentarzy (10)

This comment was minimized by the moderator on the site

Tęsknię za czasami, gdy głównym hasłem w szkole było: "Szkoła uczy, bawi i wychowuje". W tej chwili to ani nie uczy, ani nie wychowuje. No, może troche bawi, ale zachowanie nauczycieli.

This comment was minimized by the moderator on the site

Puenta jest taka, że obwinianie dzieci, rodziców za swoje problemy jest niedopuszczalne.
" Złej baletnicy i rąbek od spódnicy przeszkadza"

This comment was minimized by the moderator on the site

Inteligencję dziedziczy się po rodzicach. Wychowanie nie jest dziedziczne-nabyte. Do roboty - rodzice.

This comment was minimized by the moderator on the site

Napisze tylko że jeżeli uważasz że dzieciom na niczym nie zależy i nie mają motywacji bo po prostu są dziećmi jest błędne. Nauczyciel po to kończy pedagogike aby odpowiednio wykrzesać w dziecku zapał do czegokolwiek i rozwijać w tym kierunku. Nauczyciel jest od tworzenia grup, zespołów, których współpraca powinna przynieść korzyści wszystkim jej członkom, nauczyciel powinien nauczyć dzieci dyskutować i zainteresować tematem. A ten post PRL to...

Napisze tylko że jeżeli uważasz że dzieciom na niczym nie zależy i nie mają motywacji bo po prostu są dziećmi jest błędne. Nauczyciel po to kończy pedagogike aby odpowiednio wykrzesać w dziecku zapał do czegokolwiek i rozwijać w tym kierunku. Nauczyciel jest od tworzenia grup, zespołów, których współpraca powinna przynieść korzyści wszystkim jej członkom, nauczyciel powinien nauczyć dzieci dyskutować i zainteresować tematem. A ten post PRL to tylko narzekać potrafi i złamać ręce że się nie da. Wystarczy spojrzeć na lidera ruchu Broniarza uwikłanego politycznie. Zresztą całe ZNP powinno być rozwiązane jako szkodliwy komunistyczny relikt. Jak najbardziej zgadzam się z autorką dobrze napisane

Czytaj więcej
This comment was minimized by the moderator on the site

Prawda jest taka dziecko 9-letnie lepiej obsługuje komputer, zna język angielski itd. niż ich nauczycielka.
Ech..... Taka jest smutna rzeczywistość.

This comment was minimized by the moderator on the site

Strajk kosztem dzieci jest poniżający...
Podwyzka dla wszystkich jest w stylu KOMUNY.
Rozliczac za wyniki i wynagrodzenie adekwatne do jakości pracy.
Nauczyciel który za swoje porażki obwinia dzieci to WSTYD, nic dziwnego że większość rodziców na wywiadówkach oczy ze zdziwienia przecierają. Ledwo wysiedziałem.

This comment was minimized by the moderator on the site

A mnie zastanawia skąd u pracownika fabryki takie porównania się biorą?? Nie mieści mi się w głowie jak można porównywać dzieci w szkole do dorosłych pracujących ludzi, którzy muszą pieniądze zarabiać na rodzinę, kredyty itd. Oni nie mają wyjścia i maja motywację do pracy, a dzieci?? Nic nie muszą... O nauce nie wspomnę... Nic im się nie chce... Nie są zmotywowani do nauki bo w domu się nic nie wymaga... A nauczyciel mając na lekcji 20 takich...

A mnie zastanawia skąd u pracownika fabryki takie porównania się biorą?? Nie mieści mi się w głowie jak można porównywać dzieci w szkole do dorosłych pracujących ludzi, którzy muszą pieniądze zarabiać na rodzinę, kredyty itd. Oni nie mają wyjścia i maja motywację do pracy, a dzieci?? Nic nie muszą... O nauce nie wspomnę... Nic im się nie chce... Nie są zmotywowani do nauki bo w domu się nic nie wymaga... A nauczyciel mając na lekcji 20 takich dzieci ma być cudotworca.-wychowac i nauczyć. Nie tedy droga. Motywację wynosi się z domu. Sama bym nie mogła w szkole pracować widząc te rozwydrzone dzieci. A wychowawca co ma zrobić jak klasa niegrzeczna?? Wziąć do siebie do domu i wychowac bo rodzic w korporacji pracuje i nie ma na to czasu?? Współczuję ograniczone światopoglądu. Proszę przyjść i poprowadzić za nauczycieli lekcje z tymi idealnym dziećmi. Wtedy możemy usiąść do dyskusji i wymienić poglądy.

Czytaj więcej
This comment was minimized by the moderator on the site

Zgadzam się........ !
P.S. Jest ciekaw czy kiedykolwiek ten w/w rodzic od artykułu, pomógł od tak szkole, wychowawcy itp.
W dzisiejszych czasach to słychać "a moje dziecko to...... ,a lubi to, a nie lubi tego ,a to może to ,a tego już nie, a najlepiej jakby robił to i to..

This comment was minimized by the moderator on the site

....tak czytam i mam wrażenie, że pisała to osoba, którą "żal d.....ściska" , że pracuje w sektorze prywatnym, bo się uczyć nie chciało. Do Państwowego, nie pójdzie bo mało płacą, ale ponarzekać na innych czemu nie?
Akurat nie jestem nauczycielem, ale jak to łatwo na przychodzi opisywać i komentować innych, zamiast pilnować" swojego nosa".
Przedstaw swoją pracę, to z chęcią opiszemy twoją ;)
Po co ten artykuł?
...chyba po to żeby się wyżalić,...

....tak czytam i mam wrażenie, że pisała to osoba, którą "żal d.....ściska" , że pracuje w sektorze prywatnym, bo się uczyć nie chciało. Do Państwowego, nie pójdzie bo mało płacą, ale ponarzekać na innych czemu nie?
Akurat nie jestem nauczycielem, ale jak to łatwo na przychodzi opisywać i komentować innych, zamiast pilnować" swojego nosa".
Przedstaw swoją pracę, to z chęcią opiszemy twoją ;)
Po co ten artykuł?
...chyba po to żeby się wyżalić, bo rano korki na Wrocławskiej, a to budzik nie obudził, a na obiad znowu pomidorowa, zrobiona z rosołu z :)...itd itd.....
Głowa do góry i uśmiechnij się ...bo już wiosna !

Czytaj więcej
This comment was minimized by the moderator on the site

Sugerujesz, że do posady nauczyciela jest wymagane jakieś wyższych lotów wykształcenie? Kiedyś "papier" kupowało się na Świebodzkim, dziś w ratach na prywatnych uczelniach. Później dziwić się, że szkoła jest fabryką bezmózgów. Jestem za wysokimi zarobkami dla nauczycieli, ale nie takich, jakich mamy dziś. Bo większość z nich nie powinna nigdy trafić do tego zawodu.

Nie ma tu jeszcze żadnych komentarzy

Skomentuj

  1. Komentujesz jako gość.
0 Znaków
Załączniki (0 / 3)
Udostępnij swoją lokalizację