Kot na drzewie, wyciek gazu, pożary (z raportu strażaków)

poniedziałek, 01 kwiecień 2019 20:24 Dział: Powiat Średzki
Oceń ten artykuł
(0 głosów)

W piątek (29 marca), około godziny 18:30, strażacy brali udział w działaniach mających na celu pomoc uwięzionemu na drzewie zwierzęciu.

Jak twierdziła osoba zgłaszająca, kot od dwóch dni znajdował się na drzewie, na wysokości około 14 metrów. Zdaniem strażaków, podczas rozpoczęcia działań i próbie złapania uwięzionego kota, ten zeskoczył i uciekł.

Paliła się sadza w kominie

W piątek, w jednym z budynków wielorodzinnym w miejscowości Malczyce przy ul. I – go Maja zastępy straży pożarnej prowadziły działania związane z pożarem sadzy w kominie.

Przy pomocy wyczystki znajdującej się w piwnicy, wsypano proszek mający na celu ugaszenie ognia, a za pomocą drucianej szczotki wrzuconej od góry, usunięto pozostałości sadzy znajdujące się w przewodzie kominowym.  Na miejscu wykonano również pomiary, mające na celu sprawdzenie mieszkań pod kątem zawartości tlenku węgla.

Rozlane płyny eksploatacyjne

Także w piątek, przed godziną 21:00, dyżurny Komendy Powiatowej Państwowej Straży Pożarnej w Środzie Śląskiej, został powiadomiony o rozlanych płynach eksploatacyjnych na drodze krajowej nr 94 (skrzyżowanie świetlne w Środzie Śląskiej).  Strażacy zabezpieczyli miejsce przed rozprzestrzenianiem się plamy oraz przy pomocy sorbetu usunęli wyciek. Na miejsce wezwano zarządcę drogi.

Wyciek gazu

W niedzielę 31 marca, około godziny 18:00, strażacy otrzymali informację o rozszczelnienu  gazu w niezamieszkałym domu jednorodzinnym w miejscowości Lutynia.

Przed przyjazdem strażaków właściciel zakręcił główny zawór. Na miejscu wykonano pomiary, które nie wykazały obecności gazu w budynku oraz wezwano pogotowie gazowe.

Pożary traw. Kiedy to się skończy?

Pomimo wielu apeli, strażacy wciąż odnotowują pożary traw i nieużytków. W miniony weekend, w ciągu dwóch dni, wyjeżdżali do czterech pożarów mających miejsce na skutek wypalania suchych roślin.  

Przypominamy: wypalanie pozostałości roślinnych jest zabronione i grożą za to surowe kary! Ogień jest bardzo niebezpieczny, nie tylko dla zwierząt, ale także dla ludzi.

- Pamiętajmy, że z ogniem nie ma żartów. Wysuszone trawy palą się bardzo szybko i trudno nad tym zapanować. A jeśli do tego dojdzie silny wiatr, to o pożar nie jest trudno. Ogień szybko się rozprzestrzenia i może wymknąć się spod kontroli. Wówczas stwarza duże niebezpieczeństwo dla osób i mienia, zwłaszcza gdy przeniesie się na pobliskie zabudowania. Może być śmiertelnie niebezpieczny także dla osób, które podpalają trawy. Jak podają  statystyki, każdego roku, nawet kilka osób traci życie w płomieniach lub w wyniku zaczadzenia podczas wypalania traw.

Gdy wypalanie ma miejsce przy drodze, to dym staje się śmiertelnie niebezpieczny dla uczestników ruchu. Zadymienie ogranicza widoczność zarówno kierowcom, jak i pieszym. Może stać się przyczyną tragicznych zdarzeń drogowych.

Wypalanie wcale nie użyźnia gleby, a wręcz przeciwnie prowadzi do jej wyjałowienia. Pożary traw powodują również spustoszenie dla flory i fauny. Niszczone są miejsca lęgowe ptaków i siedliska zwierząt. Giną nawet większe osobniki, które w gęstym dymie tracą orientację i ulegają zaczadzeniu.

Pamiętajmy, że wypalanie traw jest prawnie zabronione. Za nieprzestrzeganie tego zakazu grozi grzywna nawet do 5 tys. złotych, areszt, a w niektórych przypadkach nawet kara 8 lat pozbawienia wolności. Dotkliwe kary finansowe nakładane są też przez Agencję Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa w postaci zmniejszenia lub odebrania dopłat bezpośrednich. Nie bez znaczenia są również koszty działań gaśniczych, które nie są małe.   

Dlatego pamiętaj nie wypalaj traw! - podkreśla Dariusz Domaradzki, rzecznik prasowy Komendy Powiatowej Państwowej straży Pożarnej w Środzie Śląskiej.

(kb) / fot. OSP Malczyce

Ostatnio zmieniany poniedziałek, 01 kwiecień 2019 20:52

Komentarze (0)

Nie ma tu jeszcze żadnych komentarzy

Skomentuj

  1. Komentujesz jako gość.
0 Znaków
Załączniki (0 / 3)
Udostępnij swoją lokalizację