"Musimy kupić sobie ciągnik..."

poniedziałek, 06 sierpień 2018 12:22
Oceń ten artykuł
(1 głos)

Miłośników starych ciągników i maszyn rolniczych w Polsce nie brakuje. Klub "Traktor i Maszyna" liczy 251 członków. W tej trzycyfrowej liczbie odnajdujemy państwa Dryjów. 

Pan Jerzy Dryja jest znanym rzemieślnikiem w naszym mieście, od wielu lat prowadzi zakład szklarski, chyba już ostatni w powiecie średzkim... Jednak jego największą pasją jest odrestaurowywanie i kolekcjonowanie ciągników rolniczych.

- Trzy lata temu kupiliśmy pierwszy ciągnik do odrestaurowania. Później kolejny i tak na obecną chwilę posiadamy kolekcję 5 traktorów. Na razie w pełni udało nam się odrestaurować ciągnik URSUS C-330 z 1969 roku o pojemności 2200 cm3. Traktor posiada dwucylindrowy silnik. W 2017 r. w Wilkowicach traktor ten otrzymał  I miejsce za najlepiej odrestaurowanego Ursusa - podkreśla pan Jerzy.

Zainspirował ich syn

- Zamiłowaniem do ciągników "zaraził" nas syn, który wspólnie z kolegą również należy do klubu. Pewnego dnia wybrałam się z mężem na Ogólnopolski  Festiwal Starych Ciągników i Maszyn Rolniczych w Wilkowie. Wtedy, gdy siadłam na jeden z traktorów powiedziałam: Jerzy, musimy kupić sobie ciągnik. No i tak to się zaczęło... - opowiada pani Beata.

W miejscu zamieszkania państwa Dryjów w Prochowicach widzimy jeszcze między innymi ciągnik Ursus C 328 z 1963 r. , który na obecną chwilę powoli otrzymuje drugie życie oraz John Deere 820 ze  sprawnym silnikiem. Na remont czekaja również Zetor z 1939 roku oraz z 1946 r., który - jak mówi pan Dryja, jest palący i jeżdżący.  

- Traktory są w pełni restaurowane według wersji produkcyjnej, na oryginalnych częściach, które ewentualnie się regeneruje. Jeżeli mamy problem z dostępnością podzespołów  pomagają nam członkowie Klubu "Traktor i Maszyna" - mówią kolekcjonerzy.

Miło spędzamy czas...

Małżonkowie zgodnie podkreślają zalety swojego hobby. Prócz satysfakcji, jaką im daje przywracanie świetności maszynom, jest to również okazja do integracji z innymi pasjonatami.

- W naszym klubie jest dużo osób młodych. Na festiwalu kobiety i mężczyźni przebierają się w stroje ludowe lub rolnicze (kalosze, drelichy oraz koszule flanelowe). Pomimo wspaniałych wystaw i wielu zabaw zorganizowanych na festiwalach znajduje się czas na spotkanie się w gronie fanatyków, gdzie zawsze miło spędzamy czas - przekonuje pani Beata. 

Sposób na życie?

- Jest to jakiegoś rodzaju odskocznia od życia codziennego oraz problemów - dodaje mąż. - Wyjazd do Węgier w czerwcu 2017 r. był szczególnie ważny dla naszego syna Mateusza, gdzie  podarował od nas Dzika 21. Był to wyraz naszej dużej sympatii do węgierskich kolekcjonerów - dodaje pan Jerzy.

Jak widać pasja kolekcjonerska jest ważnym elementem życia całej rodziny. Odskocznią od codzienności i co ważne sposobem na spędzanie wolnego czasu. Na razie pochłania wszystkich bez reszty, a marzeniem pani Beaty jest powiększenie kolekcji o ciągnik Lanz Bulldog - Ten dźwięk, który wydobywa się po odpaleniu tego traktora powoduje ciarki na ciele - podkreśla kobieta. 

Zapraszamy na festiwal

W najbliższym czasie rodzina Dryjów wybiera się na XVII Ogólnopolski Festiwal Starych Ciągników i Maszyn Rolniczych im. Jerzego Samelczaka w Wilkowicach. - Zapraszamy wszystkich bardzo serdecznie w dniach 18 - 19 sierpnia do Wilkowic w gminie Lipno koło Leszna. My też tam będziemy! - zachęcają wszystkich miłośników starych ciągników i maszyn rolniczych do udziału w imprezie.

Klub Miłośników Starych Ciągników i Maszyn Rolniczych “Traktor i Maszyna” powstał z inicjatywy Jerzego Samelczaka - kolekcjonera z Targowiska. Wspólnie z Urzędem Gminy i Gminnym Ośrodkiem Kultury w Lipnie zorganizował on w 2002 roku w Wilkowicach pierwszy w Polsce festiwal starych ciągników. Było to wydarzenie niesamowite. Pokazy orki czy młocki zapomnianym niemal sprzętem, przywracały obraz wsi sprzed kilkudziesięciu lat. W trakcie trwania festiwalu zrodził się pomysł zawiązania stowarzyszenia, które zrzeszałoby kolekcjonerów i miłośników starego sprzętu rolniczego. Niestety w listopadzie 2002 roku niespodziewanie zmarł inicjator tego spotkania. Wydawało się, że ta piękna inicjatywa może upaść. Na szczęście obecni na festiwalu w Wilkowicach kolekcjonerzy nie mieli wątpliwości, że “pykające” Ursusy “bombaje”, stare Lanze, Fordsony, Zetory są ich pasją życia i dla ich ratowania należy zjednoczyć siły i możliwości - czytamy na stronie www.traktorimaszyna.pl

 

(kb) fot. kb / traktorimaszyna.pl

Proponowane artykuły:

Ostatnio zmieniany poniedziałek, 06 sierpień 2018 12:45

Komentarze  

Permalink 0 wiem
hobby fajne ale kosztowne...........
2018-08-06 12:51 Odpowiedz Odpowiedz z cytatem Cytować
Permalink -1 bum
jak toś lubi wydawać kase na takie złomy to jego sprawa :P
2018-08-06 21:51 Odpowiedz Odpowiedz z cytatem Cytować

Dodaj komentarz

Wulgaryzmy - to wyrazy lub wyrażenia, będące dosadnym, ordynarnym określeniem zjawisk, które można nazwać, używając słów neutralnych stylistycznie. Nie są konieczne aby wyrazić swoje uczucia, pragnienia czy poglądy!

Niedopuszczalne jest umieszczanie na łamach forum serwisu postów sprzecznych z prawem polskim i międzynarodowym, związanych z pornografią, używkami, wzywających do nienawiści rasowej, wyznaniowej, etnicznej itp. oraz treści faszystowskich, wulgarnych, propagujących przemoc, obrażających uczucia religijne, naruszających prawa autorskie lub prawa innych osób itp. Przypadki łamania prawa mogą być zgłaszane właściwym służbom.

Cenimy wolność słowa, ale z poszanowaniem godności. Nie wyśmiewaj i nie obrażaj. Nie prowokuj i nie atakuj nikogo swoimi wypowiedziami. Komentarze naruszające regulamin mogą być usuwane. Traktuj innych tak, jak sam chciałbyś być traktowany.

Przed umieszczeniem wpisu, zapoznaj się z REGULAMINEM oraz Polityką Prywatności. Dziękujemy!


Kod antyspamowy
Odśwież