"Przygody, górskie cuda, tragedie i sukcesy"

środa, 17 kwiecień 2019 19:07 Dział: Miękinia
Oceń ten artykuł
(2 głosów)

Spotkanie, w którym niedawno uczestniczyliśmy było niewątpliwie pełne wrażeń i emocji. Opowiadane historie powodowały dreszcze na ciele, a prezentowane widoki sprawiały, że chyba każdy uczestnik zamarzył o dalekich wyprawach. Jednak do tych miejsc, o których była mowa, docierają jedynie najodważniejsi.

Na spotkaniu autorskim zorganizowanym 12 kwietnia w Samorządowym Ośrodku Kultury w Miękini - Rafał Fronia, podróżnik, maratończyk i doświadczony himalaista opowiadał m.in. o ciekawostkach, a także chwilach grozy, które spotkały go podczas dalekich wypraw.

Te historie opisane zostały szczegółowo w jego kolejnej książce zatytułowanej „Anatomia góry”. - To pełne opisy wypraw w Andach, Pamirze, Himalajach i Karakorum. To szaleńcze przygody, górskie cuda, tragedie i sukcesy. A wszystko to okraszone kulisami ostatniej polskiej wyprawy na K2 oraz charakterystyką kolegów himalaistów – czytamy w opisie książki.

Rafał Fronia okazał się być także wspaniałym mówcą. - Myślę, że przeniesiecie się na szczyty ośmiotysięczników bez wychodzenia z domu - mówił z przekonaniem. Bardzo ciekawie opowiadał o sposobach zwalczania stresu, o wydarzeniach niebezpiecznych i o chwilach przemyśleń. Jak wspomniał, każda wyprawa niesie za sobą postanowienie zmiany, jedni przestają palić, inni więcej czasu poświęcać bliskim i tak od największych do najmniejszych... On np. podczas jednej z wypraw postanowił przestać pić Cappuccino, które teraz jego zdaniem smakuje okropnie, a wcześniej nielubiane Expresso ceni sobie ogromnie. Może to wydawać się zabawne, ale w tym wszystkim zapewne nie chodzi o to co sobie postanowimy, a o umiejętność dotrzymania obietnicy, czyli w tym przypadku bezpiecznego powrotu do swoich bliskich i podjęcia kolejnego wyzwania.

Wyprawa na K2

Jedną z opowieści, jaką usłyszeliśmy podczas spotkania z himalaistą była Narodowa Wyprawa na K2. Jak wspominał, po wielu ciężkich bojach, na początku wspólnie z ekipą, trafił do stolicy Nepalu – Katmandu. Tam po dokonaniu wielu formalności, niewielkim samolotem z najniebezpieczniejszego lotniska wśród gór, trafili do Luki - miasteczka, z którego udali się zdobyć Lhotse. Ze znikomą znajomością języka nepalskiego, którego ilość znanych słów ograniczała się do namaste – czyli dzień dobry, wyruszyli, aby przygotować się do wyprawy na K2...

20 maja 2017 r. o 7:47 czasu nepalskiego, Fronia samotnie zdobył szczyt Lhotse (8516 m n.p.m.), czwartą górę Ziemi...

Zachęcamy do przeczytania publikacji autorstwa pana Rafała, tam na pewno znajdziecie więcej ciekawych historii.

Po spotkaniu był czas na pytania oraz kupno podpisanej przez autora książki „Anatomia Góry”.

(kb)

Zdjęcia http://www.himalaisci.pl/wyprawy/wyprawy-2017/lhotse/relacja-everest-lhotse gdzie znajduje się relacja, fotorelacja z wyprawy.

Ostatnio zmieniany czwartek, 18 kwiecień 2019 11:05

Komentarze (2)

This comment was minimized by the moderator on the site

Dzięki, że podmieniliście fotkę

This comment was minimized by the moderator on the site

Rafał Fronia - super człowiek! Spotkanie w Miękini - rewelacyjne. Warto było przyjechać. Oby więcej takich spotkań. Może Miękinia pokusi się o cykl spotkań z podróżnikami i sportowcami? Kameralna atmosfera i możliwość przeniesienia się do innego świata. UWAGA do Waszego artykułu: jako główne zdjęcie umieściliście Jarka Gawrysiaka, a nie Rafała Fronię.

Nie ma tu jeszcze żadnych komentarzy

Skomentuj

  1. Posting comment as a guest.
0 Characters
Załączniki (0 / 3)
Udostępnij swoją lokalizację