środa 16.06.2021

Imieniny: Aliny Benona

Gotujący rockman – czyli przez żołądek i muzykę do serca

Gotujący rockman – czyli przez żołądek i muzykę do serca

Pn, 25.01.2021 19:58

Na naszym terenie uzdolnionych ludzi jest co nie miara! Dziś przedstawiamy kolejnego utalentowanego człowieka - Piotra Sonnenberga, który jest nie tylko świetnym muzykiem, ale również znakomitym kucharzem i poważnym właścicielem Młyna Zawadka w gminie Malczyce. Przekonajcie się sami!


Kiedy zainteresował się Pan muzyką?

PS: Muzyką interesowałem się już od najmłodszych lat, w zasadzie można powiedzieć, że "wyssałem ją z mlekiem matki". Oczywiście mówię to z przymrużeniem oka, ale mój ojciec jest muzykiem zawodowym, też w branży rockandrollowej od lat już ponad 50. Wobec czego nie miałem problemów w tym, aby zainteresować się bliżej muzyką zwłaszcza, że miałem ku temu wiele możliwości.

Jest Pan jednym z założycieli zespołu Vincent. Kiedy rozpoczął on swoja działalność?

PS: Zespół powstał na gruzach zespołu Vincent Van Gogh, do którego ja dołączyłem już jako nastolatek. Tak naprawdę zespół powołałem do życia wraz z moim nie żyjącym już przyjacielem, w roku 1987.

Jak często występuje pan na scenie? Czy zespół gra koncerty?

PS: Jeśli chodzi o koncerty, to nie można policzyć na palcach obu rąk, ani nawet w setkach, ile ich było. Zespół funkcjonuje od roku 1987, a miałem jeszcze przyjemność uczestniczyć w innym projekcie, nieco wcześniej, czyli od roku 1985. Dlatego różnego rodzaju koncerty na terenie byłego Związku Radzieckiego, Niemiec i Polski odbyły się w niezliczonej ilości.

Okres częstego występowania na scenie mam już za sobą, teraz postawiliśmy na jakość, nie na ilość. Każdy występ naszego zespołu, jaki ma się odbyć, jest przygotowywany z niezwykłą starannością i dbałością o szczegóły. Zależy nam na tym, aby fani dostali naprawdę solidną porcję naszej muzyki.

Kto jest pana autorytetem?

PS: Mam kilka autorytetów, całe moje muzyczne życie opierało się na muzyce rockandrollowej. Tutaj za moje autorytety można uznać właśnie zespoły, które tworzą taki rodzaj muzyki. To ukształtowało mój gust muzyczny. Natomiast są też autorytety kulinarne i takie po prostu wzięte z życia. Jednak najważniejsze, to być sobą.

Czy miał Pan możliwości poznać takie i inne znane osoby?

PS: Biorąc pod uwagę to, że występowaliśmy na różnego rodzaju festiwalach, spędach i eventach, mieliśmy styczność z różnego rodzaju artystami. Od reprezentantów szeroko pojętej muzyki, przez aktorów, po kabareciarzy. Podsumowując, uważam, że można poznać fajnych i ciekawych ludzi.

Muzyka jest dla pana jak hobby i praca w jednym?

PS: Można tak powiedzieć, że muzyka była na pierwszym miejscu pracą, swego czasu, a zarazem ulubionym hobby. Natomiast teraz role nieco się odwróciły, czyli muzyka jest moim hobby. Pojawiają się różnego rodzaju koszty związane z próbami i nagraniami. W chwili obecnej jest ona raczej na drugim planie.

Czym się Pan interesuje oprócz muzyki?

PS: Jestem człowiekiem, którego zainteresowania są dość szerokie. Interesuję się kulinariami, gotuję. Podczas gotowania rzadko korzystam z przepisów, robię eksperymenty w kuchni. Ci, którzy mają okazję spróbować moich dań, są przeważnie bardzo zadowoleni.

Wystąpił Pan ostatnio w kulinarnym programie telewizyjnym. Czy wcześniej też Pan gościł na antenie?

PS: W telewizji występowałem w różnych rolach, na przestrzeni kilku lat kilkakrotnie miałem okazję wystąpić na antenie. Jeśli chodzi o ostatni program „Ugotowani”, to był to przypadek. Koleżanka mnie do niego zgłosiła, ponieważ ona sama nie miała możliwości wziąć udziału. Wytypowała mnie, a ja się zgodziłem. Nie obyło się również bez niespodzianek, bo cztery dni przed programem doznałem zatrucia pokarmowego. Jednak wszystko poszło zgodnie z planem dzięki pomocy wrocławskiego lekarza. Program wspominam miło, poznałem fajnych ludzi oraz udało mi się wygrać.

piotr

Wracając jeszcze do działalności muzycznej, jak Pan ją łączy z pracą w Młynie Zawadka?

PS: Moje życie ułożyło się tak, że porzuciłem wielkie miasto na rzecz mieszkania na wsi. Od kiedy zostałem właścicielem młyna, to stałem się też organizatorem różnego rodzaju imprez okolicznościowych. Prowadzimy też zajęcia dla dzieci ze szkół, mamy przygotowany dla nich program pt. „Olimpiada wiejska”, gdzie biorą bardzo czynny udział w konkurencjach ruchowych. Mamy również ciekawy program dla przedszkolaków i zerówek, nazywa się on „Od ziarenka do bochenka”. W ramach obu programów zaplanowane jest zwiedzanie naszego zabytkowego XIX - wiecznego młyna.

Staram się pogodzić zarządzanie tak dużym obiektem oraz grę w zespole. Stworzyliśmy tu nasze własne studio nagrań, więc dość łatwo pogodzić mi zarządzanie firmą z muzykowaniem.

Ile czasu trwa nagranie nowego utworu?

PS: Nagranie nowego utworu to kwestia weny i sprzyjających warunków. Zwykle trwa kilka dni, łącznie z napisaniem tekstu. Cała produkcja, to już inna sprawa i trzeba temu poświęcić wiele czasu. Standardowo nagranie płyty przy jedenastu utworach zajmuje nam przeważnie rok.

Czy działalność muzyczna zajmuje dużo czasu?

PS: Muzyka to zdecydowanie złodziej czasu, w pozytywnym tego słowa znaczeniu. Wydaje mi się, że fajnie jest uciekać w świat muzyki, jeśli przynosi to jakieś rezultaty. Nawet jeżeli tylko i wyłącznie muzykę tworzy się dla siebie, to poświęcenie tego czasu jest tego warte.

Co na taką działalność mówi pana rodzina?

PS: Jak wspomniałem wcześniej, wywodzę się z muzycznej rodziny, wobec tego żona doskonale zdawała sobie sprawę w co wchodzi, wobec tego ujmę to tak „widziały gały co brały”. Teraz już całkiem poważnie posiadam 100% aprobaty mojej rodziny, zawsze mi kibicują w tym, co robię.

Jak w tak trudnym obecnie czasie dla artystów rozwija pan talent i jak funkcjonuje zespół w czasie pandemii?

PS: Niewątpliwie pandemia pokrzyżowała szyki wszystkim muzykom. Staramy się skupić w tej chwili na tym, aby tworzyć, nagrywać nowe utwory i nie myśleć o obecnej sytuacji na świecie. Nie ukrywam, że brakuje nam bezpośredniego kontaktu z fanami. Chcielibyśmy grać koncerty i wrócić do normalności. W chwili obecnej gdy nie możemy grać koncertów, kręcimy klipy i w taki sposób prezentujemy nowe utwory.

 

 

Podsumowaniem prób i nagrań jest nowa płyta pod tytułem „Space”, która ukaże się już pod koniec lutego. Powiemy tylko tyle, że nagrana została w zupełnie nowym składzie, ale szczegółów nie zdradzamy.

(mk) / fot. ps

  • 0
  • 0
  • 0
  • 0
  • 0
  • 0


  • Policjant powiedział(a) Więcej
    Skad ty pajacu mozesz wiedziec oczym gadaja bezmózgi jeti ktory zazdrosci bo sam nic niema... 5 godzin temu.
  • igi powiedział(a) Więcej
    Może i dobrze się złożyło - pan N, będzie miał aż i tylko dwa lata aby pokazać kto on.... 6 godzin temu.
  • bolekilolek powiedział(a) Więcej
    nie ma na kogo głosować ... maryja jak zostanie wybrany to będzie przez skype zdalnie się... 7 godzin temu.
  • bolekilolek powiedział(a) Więcej
    nie ma na kogo głosować ... maryja jak zostanie wybrany to będzie przez skype zdalnie się... 7 godzin temu.

Najnowsze artykuły

Wyszukiwarka artykułów:

Lokalne ogłoszenia drobne

09.06.2021 12:42 wrote:

Witam , szukam pana rencista emeryt do prac koserwatorskich 1-2 razy w tygodniu  w Srodzie Slaskieji Tel 885176463 …

08.06.2021 16:04 wrote:

Potrzebny fachowiec złota rączka praca koserwacyjna , malowanie drobne naprawy raz w tygodniu rencista emeryt mile widzany.…

06.06.2021 10:40 wrote:

Zlecę remont pokrycia dachowego dach płaski hala magazynowa około 750 m2, w Środzie Śląskiej tel. 502386734 marekszu@wp.pl  …

06.06.2021 08:40 wrote:

Wynajmę mieszkanie w centrum Środy Śląskiej,  56 m2- 3 pokoje, kuchnia, osobna łazienka i toaleta. Mieszkanie ciepłe, słoneczne, umeblowane…