Auto Hanki Mostowiak sprzedane! Cała kwota zasili konto Fundacji WOŚP!
To auto zna cała Polska. Wczoraj wieczorem ta historia dostała swój finał.
W poniedziałek, 26 stycznia o 20:00, zakończyła się licytacja kultowej Mazdy 626 “Hanki Mostowiak” oddanej na rzecz 34. Finału Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy, prowadzona na platformie Poleasingowe.pl. Samochód — symbol popkultury i internetowej legendy, został wylicytowany za 18.000 zł, a 100% wartości licytacji zasili konto Fundacji WOŚP.
Finał na żywo. Ostatnia godzina licytacji prosto z warsztatu Poleasingowe.pl
Finał licytacji miał również swoją oprawę na żywo. Ostatnia godzina aukcji była transmitowana z warsztatu Poleasingowe.pl, gdzie zespół firmy na bieżąco śledził przebieg licytacji i wracał do historii Mazdy — od momentu jej zakupu, przez kulisy przygotowań do akcji, aż po anegdoty związane z jej popkulturowym statusem. Kulminacją transmisji był moment zakończenia licytacji — wspólne świętowanie sprzedaży samochodu oraz rozmowa na żywo ze zwycięzcą aukcji, który odebrał telefon na antenie i jako pierwszy usłyszał, że to właśnie on został nowym właścicielem legendarnej Mazdy.

To nie była zwykła licytacja
Mazda 626 “Hanki Mostowiak” od początku nie miała być kolejnym samochodem wystawionym na aukcji. To miał być pretekst do rozmowy, emocji i wspólnego grania dla WOŚP, z wykorzystaniem historii, którą zna praktycznie każdy. Od ceny wywoławczej 1 zł, przez symboliczne „kartony”, aż po autograf Jerzego Owsiaka na masce, cała akcja została zaprojektowana tak, by połączyć popkulturę, internetowy dystans i realną pomoc.
Popkultura, która zaczęła realnie pomagać
Od początku było jasne, że to auto niesie ze sobą ogromny ładunek emocji i rozpoznawalności. Zamiast traktować Mazdę 626 „Hanki Mostowiak” wyłącznie jako internetową ciekawostkę, Poleasingowe.pl postawiło na coś więcej — zamianę tej popularności w realne wsparcie dla dzieci.
Znana historia, dystans do memów i świadome granie kontekstem pozwoliły przyciągnąć uwagę tysięcy osób i skierować ją tam, gdzie miała największe znaczenie. Efekt? Zwykły samochód stał się narzędziem do zbierania pieniędzy na cele 34. Finału WOŚP, a emocje znane z ekranu przełożyły się na konkretne wsparcie poza nim.
Bo czasem realna wartość nie stoi w salonie,
tylko zaklęta jest w naszej historii
