Nowym trenerem seniorów Polonii Grzegorz Sajewicz. Dlaczego on?
Runda jesienna nie była łatwa dla Polonii Środa Śląska, po dobrym starcie w rozgrywkach klasy okręgowej drużynę rozbiła panująca sytuacja epidemiologiczna. Na nic zdały się eksperymentalne składy i próby zmiany taktyki.
Średzianie zakończyli pierwszą część sezonu na 10 miejscu tabeli, rozgrywając 18 meczów, z czego 8 wygrali, 1 zremisowali i 9 przegrali. Zdobyli 44 bramki, tracąc przy tym 42 gole. Jak już informowaliśmy wraz z końcem rundy jesiennej, obowiązki trenera przestał pełnić Krzysztof Tabak. Zarząd MLKS Polonia Środa Śląska rozpoczął poszukiwania nowego selekcjonera. Zgłosiło się 15 osób chętnych na to stanowisko, z czego zaproszono 7 trenerów na rozmowy. Do kolejnego etapu, jakim było głosowanie zarządu wytypowano 4 szkoleniowców. I tu dochodzimy do finału, gdzie wybrany na nowego trenera Średzkiej Polonii został Grzegorz Sajewicz. Dlaczego on? - Decydowały detale, wybór nie był łatwy, bo każdy z trenerów zaprezentował się świetnie - powiedział nam Mariusz Kargol, prezes MLKS Polonia.
Grzegorz Sajewicz to były piłkarz występujący na pozycji napastnika w takich klubach jak: Sprotavia Szprotawa, Czarni Witnica, Ślęza Wrocław, MKS Oława, Stilon GKP Gorzów Wielkopolski. Po zakończeniu kariery na murawie, rozpoczął swoją drogę trenera. Prowadził takie zespoły jak: Pogoń Oleśnica, Parasol Wrocław, Sokół Smolec, GKS Mirków, Wratislavia Wrocław, ZEFKA Kobyla Góra, Dolpasz Skokowa. To, co zasługuje na uwagę, to staże i szkolenia w jakich brał udział, a jest się czym chwalić, bo były to kluby z pierwszych stron europejskich gazet, m.in. Benfica, Dynamo Zagrzeb, Ajax.
Wygląda to naprawdę dobrze, można śmiało rzucić: „ma papiery!”. Przed nowym trenerem nie łatwe zadanie. Praca w obecnych warunkach jakie panują w Europie, nie daje stabilności taktycznych przed każdym kolejnym meczem. Problem ten widać szczególnie w topowych ligach jak Ekstraklasa, gdzie zespoły tracą często zawodników przed samym spotkaniem. A należy pamiętać, że zawodnicy z tej ligi są w podwyższonym reżimie sanitarnym, nijak ma się to klasy okręgowej, gdzie zawodnicy prowadzą normalne życie i chodzą do pracy.
Klasa okręgowa rusza w marcu, przed nami sparingi zaplanowane na drugą połowę stycznia. Pozostaje nam czekać na wiosnę, wierzyć w słuszny wybór zarządu klubu i zaufać nowemu trenerowi. Nie będę owijał w bawełnę, miasto powiatowe, takie jak Środa Śląska stać na IV ligę. Nie mam też wątpliwości, że każdy związany z klubem, począwszy od kibiców po zarząd, przez piłkarzy, chciałby tego awansu i nieśmiało o nim marzy.
Nie pompuję balonika, zdaję sobie sprawę z rozciągnięcia tego procesu w czasie i trudności przed jakimi stoi klub. Ale! W sporcie najważniejszy jest cel i wiara w jego osiągnięcie, być może nie w tym sezonie, być może nie w kolejnym… Ale…! Dziś najważniejsze jest ustabilizowanie formy zawodników i przede wszystkim poprawa mentalu całej drużyny. Na pewno nowe twarze na murawie pomogłyby w wzmocnieniu rywalizacji do pierwszego składu, a tym samy poprawiłyby jakość, ale na ten temat nie mamy jeszcze żadnych informacji. Kiedy to wszystko się uda, będzie można myśleć realnie o awansie. Na tę chwilę temat jest w sferze drugoplanowej. To co najważniejsze, to że „coś się dzieje”. Jest pomysł, jest plan i wygląda na to, że jest realizacja.
Powodzenia, trzymamy kciuki za wiosenne otwarcie!
Paweł Lipnicki
fot. zapożyczone ze strony MLKS Polonia Środa Śląska
ZOBACZ RÓWNIEŻ
ARTYKUŁY PARTNERÓW
Miejsce na Twoją reklamę
tel. kom. +48 500 027 343
