Adam Haładus - człowiek z charyzmą i pasją

poniedziałek, 11 luty 2019 15:43 Dział: Malczyce
Oceń ten artykuł
(2 głosów)

Niedawno w nasze ręce trafił kolejny egzemplarz książki napisanej przez strażaka z terenu gminy Malczyce pana  Adama Haładusa, który pozyskane informacje historyczne dotyczące działalności straży pożarnej na terenie naszego powiatu dokumentuje od wielu lat.

Z autorem rozmawialiśmy jesienią 2017 roku. Wówczas dowiedzieliśmy się, że jest to człowiek z charyzmą i regionalista. Posiada liczne odznaczenia, państwowe, resortowe, regionalne, gminne. Jednak najbardziej ceni sobie te przyznane przez związek OSP – odznakę Wzorowy Strażak, Złoty Znak Związku OSP. Warto wspomnieć, że otrzymał również Brązową Odznaką zasłużony dla ochrony p/p.

Wracając jednak do jego działalności "kronikarskiej", w sumie wydał już 8 książek  dotyczących historii pożarnictwa, opatrzonych dokumentami i zdjęciami. W najnowszej,  zatytułowanej „Gotowi by służyć” znajduje się także wiele ilustracji, a treść zaskakuje ciekawostkami. Kolejna edycja dziejów straży jest wydaniem uzupełnionym i rozszerzonym o kolejne wiadomości, obejmuje powojenną historię Ochotniczej Straży Pożarnej z terenu gminy Malczyce.

Ciekawi tego, jak miewa się autor od naszego ostatniego spotkania, jak powstała jego najnowsza publikacja i jakie ma plany, poprosiliśmy go o rozmowę.

Jaki był poprzedni rok w działalności Ochotniczych Straży z terenu gminy Malczyce?

Każdy rok jest inny i trudno dzisiaj porównywać poszczególne lata. Dla kraju to przede wszystkim obchody 100–lecia odzyskania niepodległości. Wszystkie ochotnicze jednostki straży pożarnej z terenu gminy Malczyce organizowały, uczestniczyły i zabezpieczały różnego rodzaju uroczystości na wszystkich szczeblach samorządowych i lokalnych obchodach. W roku 2018 swoje 70-lecie powstania obchodziły jednostki strażackie z gminy Malczyce, OSP Chomiąża, OSP Rusko i OSP Wilczków, rok wcześniej OSP Malczyce. Nowy sprzęt dla jednostek, szerokie szkolenia i najważniejsza rzecz – stabilna kadra druhów strażaków, gotowa do podjęcia akcji w każdej chwili. To najbardziej napawa radością i potwierdza 80% zaufanie społeczeństwa dla działań strażaków. Ale ubiegły rok, to przede wszystkim 110 zdarzeń i akcji ratowniczych.

Czy dysponuje Pan jakąś statystyką dotyczącą ilości akcji?

Przedłożę informacje, jakie udostępniła PSP Środa Śląska w swoim rocznym sprawozdaniu. Odnotowano 993 zdarzenia. Najwięcej interweniowali strażacy z gminy Środa Śląska - 343. W gminie Miękinia było ich 257, w gminie Kostomłoty 190, a w Udaninie 119. Najmniej było w gminie Malczyce - 84 zdarzenia. Ugaszono 484 pożary. Jednostki łącznie zanotowały 449 miejscowych zagrożeń, czyli wyjazdów do np. wypadków drogowych, kolizji, pomocy medycznej. W 2018 roku odnotowano również 60 fałszywych alarmów, w tym 53 były w dobrej wierze, a 7 zgłoszonych było przez instalacje alarmujące zamontowane w budynkach. Warto dodać, że nie było ani jednego tzw. alarmu złośliwego.

Jest Pan strażakiem ochotnikiem od 50 lat. Co się zmieniło w straży przez te lata?

Przede wszystkim wszechstronność udzielania pomocy przez druhów. Pozytywne wrażenia wnoszą nowoczesne samochody i sprzęt. Lekki, wysokowydajny i najważniejsza rzecz to ich niezawodność i skuteczność w akcjach ratowniczych. Diametralnie zmienił się system powiadamiania - kiedyś były tylko syreny, potem pagery, teraz to powiadamianie w cyfrowym systemie komórkowym. Profesjonalizm na wszystkich szczeblach. Na szczęście pozostało i nie zmieniło się jedno: gotowość, by spieszyć z pomocą.

Co było dla Pana największym wyzwaniem w pracy strażaka?

Myślę, że było to chyba zmierzenie się z ludzkim nieszczęściem, jaką strażak ogląda niemal przy każdej akcji. Niesienie pomocy, to także oglądanie tragicznych wypadków, bólu, na który też trzeba się uodpornić, by ratować ludzkie zdrowie albo życie.

Jakie doświadczenia wynosi się z każdej akcji?

Sądzę, że przede wszystkim pokory dla losu. Widziałem i doświadczyłem wiele nieszczęść i fatalnych wydarzeń i wtedy człowiek zaczyna rozumieć, że tragedia może dotknąć każdego.

Jest Pan druhem ochotnikiem. Czym różni się OSP od Państwowej Straży Pożarnej?

Dla zwykłego obywatela nie ma znaczenia, czy pomocy będzie mu udzielał strażak OSP czy PSP, ważne, aby była ona skuteczna i profesjonalna. Państwowa Straż Pożarna to zawodowa formacja ratownicza. Pracujący tam druhowie są wyszkoleni i wyposażeni w specjalistyczny sprzęt. Uczestniczą w bardzo wielu szkoleniach, ćwiczeniach i akcjach ratowniczo gaśniczych. Ochotnicza Straż Pożarna to dziś bardzo ważna służba pomocnicza naszemu zawodowemu partnerowi, jakim jest właśnie Państwowa Straż Pożarna. Dziś OSP a to również bardzo dobrze wyszkolona i wyposażona w sprzęt formacja, służąca społeczeństwu. Ale nie jest to tylko remiza i sprzęt, ale przede wszystkim grupa ludzi, która coraz częściej swym poziomem wyszkolenia, wiedzy i umiejętności ratowniczych dorównuje kolegom z PSP. Ich bezinteresowność i pomoc jest bardzo ważna i szanowana przez społeczność lokalną. Spełniają oni bardzo ważną funkcję nie tylko w ratowaniu życia ludzkiego, ale także angażowaniu się w inne inicjatywy w przestrzeni lokalnej. To należy podkreślać i być z tego dumnym.

Jakich rad udzieliłby Pan komuś, kto chce zostać strażakiem ochotnikiem?

Pierwszą i najważniejszą zasadą, jaką powinien kierować się „nowicjant", że to nie jest przygoda czy praca. W szeregi OSP wstępują pasjonaci pożarnictwa, dla których podstawą jest przede wszystkim bezinteresowna służba dla drugiego człowieka. Strażak powinien zdolny do poświęceń i odporny na stres. Osobowość i trzeźwość umysłu jest niezbędną cechą dla udanych akcji ratowniczych.

A czym szczególnie wyróżnił się miniony rok w życiu prywatnym?

W życiu osobistym cieszę się sukcesami mojej najbliższej rodziny (szczególnie wnukami). Zdrowie też w miarę dopisuje, pozwala na codzienne funkcjonowanie i możliwość udzielania się społecznie. Z ogromną przyjemnością i dumą pragnę przedstawić moją już 8 edycję książki o historii straży pożarnej.

O czym jest ta książka i kiedy się ukazała ?

Książka „Gotowi By służyć” jest kontynuacją moich poprzednich wydawnictw dokumentujących historię ochrony przeciwpożarowej tych ziem, ze szczególnym akcentem dotyczącym OSP w latach powojennych. Edycja jest poszerzona o nowe dokumenty oraz nieznane karty historii, pozyskane w czasie pomiędzy edycją mojej poprzedniej publikacji. Ukazała się jesienią ubiegłego roku dzięki indywidualnym sponsorom m.in. Sudcűker oraz dofinansowaniu UG Malczyce. Wszyscy dobrodzieje widzą ogromną potrzebę dokumentowania lokalnej historii i zachowania pamięci dla potomnych. Za wszystkie dotacje i dofinansowania jestem im bardzo wdzięczny i serdecznie dziękuję. Publikacja została już bezpłatnie przekazana do bibliotek, szkół oraz rozdawana wśród strażaków, ich rodzin oraz pasjonatów pożarnictwa.           

Wydaje Pan kolejną książkę, dokumentującą historię straży naszego regionu. Nie boi się Pan, że w pewnym momencie zacznie powielać pomysły?

Taki strach musiałby być podszyty jakiegoś rodzaju niemocą warsztatową. Każdy dokumentalista chce się rozwijać i dać wyraz swojej erudycji, bo jest to wpisane w definicję jego hobby. Jeśli tego nie robi i zaczyna powielać samego siebie, dokumentowanie historii właściwie traci sens, bo autor sam pozbawia się przyjemności płynącej z udostępnienia nowo odkrytych, mało znanych a wręcz zapomnianych zdarzeń. Jeśli ma się edytorski instynkt samozachowawczy, będzie się robić wszystko, by nie popaść w rutynę. Dodam, że w opracowaniu są następne publikacje dotyczące jednostek z Chomiąży i Malczyc poszerzone o nowe, jeszcze nie publikowane dokumenty i informacje. Marzeniem moim jest zorganizowanie ,,Izby pamięci pożarnictwa’’.

Kiedy i jak zaczęła się Pana przygoda z pisaniem książek?

Książkami pasjonowałem się od najmłodszych lat. W domu rodzinnym od zawsze znajdowały się różnego rodzaju książki, kolorowe czasopisma, grube barwne kalendarze. To one inspirowały moją ciekawość, chociaż nie znałem liter i nie potrafiłem przyporządkować treści do obrazów. Wielobarwne zdjęcia, rysunki, równo poukładane rzędy liter i cyfr dawały upust mojej wyobraźni i powodowały powstawanie własnego podpisu pod fotosem. Potem już, jako uczeń, przeszedłem przez wszystkie tajniki wiedzy czytelniczej, czyli książki przygodowe, lektury potem beletrystyka, aby skupić się na lekturze historycznej, regionalnej, historii pożarnictwa, której jestem wierny do dzisiaj.

Jakie cechy charakteru przydają się w pracy pisarskiej?

Po pierwsze, nie jestem pisarzem i daleko mi do tej definicji. Bardziej określiłbym się, jako dokumentalista, próbujący zebrać materiały, jakie na przestrzeni kilku dziesięcioleci zgromadziłem i gromadzę, ułożyć chronologicznie i wydać w wersji książkowej. Jeśli chodzi o cechy, to na pewno ośli upór. Stawiać należy sobie konkretne cele i konsekwentnie je realizować. Nie zrażać się przeciwnościami. Niezbędna jest dociekliwość, ciekawość świata, umiejętność „grzebania” w książkach, starych gazetach, tropienia informacji, które mogą się przydać. Ważna jest wrażliwość i empatia oraz należy wierzyć w swoją dobrą gwiazdę.

Kończąc, czego możemy życzyć Panu na ten rok?

Moim życiowym przesłaniem  jest: „aby był lepszy niż poprzedni!” Daje mi to hasło energię do dalszej pracy i zaangażowania w nowe pomysły. Na pewno życzenia idące w kierunku mojego zdrowia traktuję „śmiertelnie” poważnie i jestem niezmiernie za to wdzięczny. Korzystając z okazji, życzę wszystkim czytelnikom „Rolanda”, strażakom i ich rodzinom, lokalnemu społeczeństwu - LEPSZEGO ROKU!.

Zatem życzymy tego wszystkiego i  bardzo dziękujemy za rozmowę.

(kb) / fot. ak, ah

HaladusA 1

Pan Adam Haładus w uznaniu za działalność na rzecz rozwoju oraz archiwizowanie działań Ochotniczych Straży Pożarnychotrzymał nominację w plebiscycie Gazety Wrocławskiej do tytułu Osobowość Roku 2018 w kategorii „Samorządność i społeczność lokalna”.  

Zachęcamy do głosowania poprzez stronę www.gazetawroclawska.pl/osobowosc

lub wysłanie SMS o treści WDS.120 na numer 72355 (koszt 2,46 zł z VAT).

Ostatnio zmieniany poniedziałek, 11 luty 2019 18:20

Komentarze (4)

This comment was minimized by the moderator on the site

A co to tylko o straży?!. Nikt nie pisze i przeprowadza wywiadów na inne tematy?

This comment was minimized by the moderator on the site

Nareszcie jakiś porządny wywiad w Rolandzie, bez zbędnego zadęcia i narcyzmu.

This comment was minimized by the moderator on the site

Podziwiam ludzi, którzy poza rodziną, pracą i zwyczajnym życiem mają także wielkie życiowe pasje i nie są tylko obserwatorami ale przede wszystkim działają na rzecz tych pasji dla wspólnego dobra! Gratulacje i życzenia owocnej kontynuacji zamierzeń!

This comment was minimized by the moderator on the site

Robi pan dobrą robotę Adamie -kiedyś ktoś to szczególnie doceni.... Tak TRZYMAĆ

Nie ma tu jeszcze żadnych komentarzy

Skomentuj

  1. Komentujesz jako gość.
0 Znaków
Załączniki (0 / 3)
Udostępnij swoją lokalizację