Drogi gminy Miękinia w nowej odsłonie

wtorek, 18 czerwiec 2019 17:11 Dział: Miękinia
Oceń ten artykuł
(1 głos)

Intensywnie przebiegają prace przy przebudowie dróg relacji Białków-Wilkostów-Brzezinka Średzka.

W ostatnich dniach ułożono już pierwszą warstwę masy asfaltowej na odcinku Białków-Wilkostów i częściowo na trasie Wilkostów-Brzezinka Średzka.

Spore efekty widać także przy budowie chodnika i oświetlenia drogowego w Brzezince Średzkiej, a chodnik po zachodniej stronie jest już praktycznie gotowy.

W rezultacie po dawnym złym stanie technicznym dróg nie ma już właściwie śladu. Na zakończenie prac musimy jednak poczekać do jesieni.

Przebudowa dróg rozpoczęła się w styczniu br. i jest współfinansowana w połowie ze środków Gminy Miękinia i środków rządowych pochodzących z Funduszu Dróg Samorządowych. Całkowity koszt zadania wynosi 5 965 421,40 zł.

(gm) / fot. ug

Komentarze (2)

This comment was minimized by the moderator on the site

Mieszkam przy odcinku, który nadal nie ma warstwy asfaltowej. Kurz jest wszechobecny. Okna, kwiaty, warzywa w ogródku, dosłownie wszystko pod warstwą białego pyłu. Boję się z dzieckiem na spacer wyjść, bo samochody jadące często tak jakby się świat palił pozostawiają za sobą chmurę pyłu. Sytuację potęguje upał i co się z tym wiąże, sucha nawierzchnia. Proszę drogowców o odrobinę empatii.

This comment was minimized by the moderator on the site

Kogo chcecie tym artykułem zaczarować ? Droga owszem położona została w lesie i tam gdzie nie mieszkają ludzie, ale tam gdzie jest najbardziej potrzebna czyli w samej wsi na razie wysypane jest jakieś niewiadomo co, z którego niemiłosiernie się podczas przejeżdżania samochodów kurzy. Generalnie nie da się żyć. I czegoś tu nie rozumiem. Zamiast najpierw zrobić ten fragment drogi we wsi, to robi się zupełnie bez sensu tam gdzie można zrobić...

Kogo chcecie tym artykułem zaczarować ? Droga owszem położona została w lesie i tam gdzie nie mieszkają ludzie, ale tam gdzie jest najbardziej potrzebna czyli w samej wsi na razie wysypane jest jakieś niewiadomo co, z którego niemiłosiernie się podczas przejeżdżania samochodów kurzy. Generalnie nie da się żyć. I czegoś tu nie rozumiem. Zamiast najpierw zrobić ten fragment drogi we wsi, to robi się zupełnie bez sensu tam gdzie można zrobić kiedykolwiek później, bo nikomu nie będzie to przeszkadzało. Jak dla mnie stoi to wszystko na głowie, ale może to są jakieś mi bliżej nieznane najlepsze praktyki firmy budującej. Kto wie. Szkoda tylko, że gmina ma nas kolokwialnie mówiąc gdzieś.

Czytaj więcej
Nie ma tu jeszcze żadnych komentarzy

Skomentuj

  1. Komentujesz jako gość.
0 Znaków
Załączniki (0 / 3)
Udostępnij swoją lokalizację