Starosta: „Jestem optymistycznie nastawiony”

poniedziałek, 14 styczeń 2019 13:46 Dział: Powiat Średzki
Oceń ten artykuł
(4 głosów)

Rozmowa ze Starostą Powiatu Średzkiego – KRZYSZTOFEM SZAŁANKIEWICZEM.

- Już blisko dwa miesiące pełni pan obowiązki starosty powiatu średzkiego. Jakie były pierwsze tygodnie i pierwsze pana decyzje?

20 listopada rozpoczęła się moja kadencja jako starosty powiatu. Na pewno był to dla mnie i trudny ale też i ciekawy czas, który poświeciłem przede wszystkim na naukę. Zapoznałem się ze strukturą organizacyjną urzędu, z możliwościami finansowymi Powiatu, a także kadrą pracowniczą. Cztery dni po wyborze wziąłem udział w podpisaniu umowy na budowę Centrum Kultury Alternatywnej. Uważam tę inicjatywę za cenną i podpisałem umowę bez wątpliwości.

Pierwsza moja strategiczna decyzja dotyczyła wyboru skarbnika powiatu. Dotychczasowa pani skarbnik wygrała wybory na wójta Kostomłotów i w trybie pilnym ogłaszaliśmy konkurs na to stanowisko, a jak ważna jest to funkcja chyba nie muszę nikogo przekonywać.

Jako ciekawostkę podam, że w grudniu wydałem 94 decyzje administracyjne w postaci pozwoleń na budowę.

- Czy ten czas zmniejszył czy przeciwnie – nasilił obawy związane z tą nową dla pana funkcją?

Jeśli ktoś ma obawy odnośnie wykonywania swojej pracy czy też wykonywania innych obowiązków to prawdopodobnie te obawy się spełnią. Wydaje mi się, że jestem już na tyle doświadczonym człowiekiem, iż obawy te są mi obce, a poza tym bardzo dobrze czuję się w tej nowej roli. Jestem osobą, która potrafi dostosować się do istniejących warunków, również odpowiedzialnej funkcji starosty średzkiego. Dodam, że mam duże doświadczenie samorządowe. Pierwsze swoje wybory, na radnego gminy Miękinia, wygrałem w czerwcu 1994 roku i od tego czasu aktywnie uczestniczę w życiu samorządowym naszego rejonu z różnym, ale najczęściej pozytywnym, skutkiem. Byłem radnym gminnym w latach 1998-2002, a także radnym powiatu i wiceprzewodniczącym rady w kadencji 2010-2014.

Przyznam, że polityką interesuję się od zawsze, bo zawsze interesowały mnie problemy ludzi. Przez cały ten czas starałem się też dotrzeć do definicji „polityki”. Taką najciekawszą i najbliższą mi znalazłem w słowniku języka polskiego profesora Arcta, gdzie określono ją jako „sztukę rządzenia”. To bardzo trafne i ciekawe określenie oddające sens działań politycznych. Musimy tak postępować, aby polityka stała się sztuką. Jest to pytanie otwarte, na które sami musimy sobie odpowiedzieć.

- Co będzie priorytetem nowego starosty?

Zacznę od tego, że przeanalizowałem dane statystyczne odnośnie demografii naszego powiatu. Jesteśmy bardzo małym powiatem, teraz liczymy ok. 54 tys. mieszkańców i nie jest  to liczba imponująca. Jak reaktywowano powiaty w 1998 roku, to liczba jego mieszkańców wynosiła 48 tysięcy. 6-tysieczny przyrost to naprawdę niewiele. Ten przyrost to zasługa Gminy Miękinia, która rozwija się bardzo dynamicznie. Jeśli chodzi o pozostałe gminy i miasto to te statystyki nie są korzystne. Z moich danych wynika, że Środa Śląska ludnościowo najlepiej rozwijała się w latach 70-tych. W tej sytuacji moim celem strategicznym będzie zwiększenie liczby mieszkańców powiatu do poziomu 60 tysięcy. Ten cel mogę osiągnąć we współpracy z gminami powiatu, w tym z burmistrzem Środy Śląskiej. Jeśli chodzi o demografię ogromne rezerwy tkwią w naszym jedynym mieście. Jeśli uda mi się dotrwać do końca kadencji, a Środa Śląska przekroczy w tym czasie liczbę 12 tys. mieszkańców, będzie to ogromny sukces. Ten wzrost jest tak ważny, gdyż od niego zależy dalszy rozwój stref aktywności gospodarczych. Koniecznie potrzeba nam wysoko wykwalifikowanych robotników, kadry kierowniczej, ludzi zajmujących się usługami, handlowców … Potrzeba nam zastrzyku ludzi, którzy wprowadzą Środę Śląską i nasz powiat w nowy etap rozwoju. To cel strategiczny, a celami etapowymi będzie tutaj reaktywacja szpitala, budowa Centrum Kultury Alternatywnej, inwestycje w infrastrukturę drogową i organizacja komunikacji powiatowej. To już konkretne zadania czekające na mnie i radnych powiatu.

-  Sporym wyzwaniem będzie budowa Centrum Kultury Alternatywnej. Czy ta inwestycja bardziej cieszy czy może martwi swoim rozmiarem?

Zdecydowanie więcej jest powodów do zadowolenia. Do tej pory budynek byłej sali sportowej straszył swoim wyglądem, a dotychczasowe rady nie wiedziały co z nim zrobić. Dlatego pomysł centrum jest bardzo dobry. Tym bardziej, że jego budowa zostanie przynajmniej w 62% sfinansowana ze środków Regionalnego Programu Operacyjnego Województwa Dolnośląskiego na lata 2014-2020. Będzie to największa i najkosztowniejsza inwestycja w historii powiatu. Dodam, że centrum zostanie połączone z muzeum i jego zarządzaniem zajmie się ta jednostka. Nie będę wymieniać teraz szczegółów tego projektu, bo już wiele razy o nim pisano. Nie ulega wątpliwości, że w ten sposób zwiększymy ofertę kulturalną naszego powiatu.

- Czy budowa centrum nie oznacza rezygnacji lub ograniczenia innych powiatowych inwestycji?

Oczywiście, że oprócz budowy centrum będziemy realizować inne zdania. Jednym z najważniejszych będzie reaktywacja szpitala w Środzie Śląskiej. Mamy kilka koncepcji i jeśli będziemy mogli liczyć na wsparcie pozostałych samorządów to podołamy temu zadaniu. Jak corocznie będziemy inwestować w drogi powiatowe. Niedawno ogłosiliśmy przetarg na II etap przebudowy i modernizacji drogi powiatowej Udanin-Konary, obejmujący odcinek w miejscowości Udanin. Pod koniec marca planujemy złożyć wniosek, do Programu Rozwoju Gminnej i Powiatowej Infrastruktury Drogowej na lata 2016-2019, na drogę Brzezinka Średzka- Księginice, II etap obejmujący odcinek Prężyce-Księginice. Koszt zadania będzie bardzo wysoki i jest szacowany na około 7,2 mln zł. Tak więc plany mamy i to ambitne. Opracowujemy też mapę inwestycji drogowych, którą będziemy sukcesywnie realizować, bo drogi są wizytówką powiatu i miarą jego rozwoju. Pieniędzy na wszystkie inwestycje nie wystarczy, ale myślę, że utrzymamy dynamikę budowy i modernizacji dróg taką jak we wcześniejszych kadencjach.

Nie zapominamy też o ścieżkach rowerowych. Już zleciliśmy wykonanie dokumentacji projektowej na ścieżkę Cesarzowice-Ujazd Górny. Ważnym zadaniem będzie zakończenie remontu placówki opiekuńczo-wychowawczej na ul. Wrocławskiej. Wiąże się to z planowanymi zmianami prawnymi ograniczającymi liczbę dzieci w jednej placówce do 14. Teraz w budynku na ul. Kilińskiego mieszka ich 20. 

- A co będzie z mniejszymi przedsięwzięciami i wydarzeniami jak np. konkurs „Nasza wieś ma się czym pochwalić”,  turnieje sportowe czy sztandarową imprezą jaką jest Powiatowy Dzień Dziecka?

Wszystkie imprezy, które się sprawdziły, które promują nasz powiat, wnoszą coś do naszej społeczności czy też przynoszą ludziom zwykłą, szczerą radość powinniśmy kontynuować. Ja jestem za ich organizacją, a jeśli będziemy chcieli coś zmienić to bardziej w znaczeniu poprawiać, uatrakcyjniać… Tak więc już niedługo będziemy mogli spotkać się na powiatowych imprezach.

- Jak przyjęli pana pracownicy starostwa i jednostek?

Przyjęto mnie bardzo pozytywnie i to jest dla mnie budujące. Być może świadczy to o tym, że moja dotychczasowa praca, osiągnięcia zawodowe i doświadczenie samorządowe wyrobiły mi dobrą opinię i nie byłem już całkiem obcą, anonimową osobą. Tak czy inaczej, zebrałem wiele wyrazów sympatii i nie spotkało mnie żadne wrogie zachowanie. Jestem z tego bardzo zadowolony i chciałbym móc powiedzieć te same słowa na koniec kadencji.

- Jakim będzie pan szefem? Czy jest czego się obawiać?

Już dzień po wyborze na stanowisko starosty powiatu spotkałem się z kierownikami wydziałów. Już wtedy zapowiedziałem, że jestem zwolennikiem demokratycznego zarządzania ludźmi i nic się nie zmieniło w moim podejściu. Dialog jest dla mnie bardzo ważny, podobnie jak poczucie, że wszyscy jesteśmy jednym, zgranym zespołem. Pracownicy nie muszą się niczego obawiać, bo nie planujemy zmian personalnych. Na pewno muszą nastawić się na uczciwe wypełnianie swoich obowiązków i rozliczanie z powierzonych zadań. Będę szefem, który będzie wymagał i rozliczał. Dotyczy to wszystkich, ja także będę rozliczany ze swoich decyzji. Oczywiście pamiętam, że drobne błędy zdarzają się najlepszym. W tej chwili starostwo pracuje bardzo sprawnie, jak dobrze naoliwiona maszyna.

- Pracą rady powiatu kieruje jej przewodniczący, niemniej to radni tworzą jej obraz. Jak wg pana zapowiada się ta kadencja?

Ma pani rację mówiąc, że o pracy rady decyduje jej przewodniczący. W naszej radzie funkcja przewodniczącego została powierzona panu Arturowi Boguckiemu i nie mam wątpliwości, że poradzi sobie z nią świetnie.

Po pierwszych obradach wydawało mi się, że ta kadencja będzie bardzo burzliwa. Na drugiej sesji było już inaczej i teraz jestem optymistycznie nastawiony do funkcjonowania rady. Jestem przekonany, że z każdym znajdziemy wspólny język i będziemy współpracować. Oczywiście prawem opozycji jest krytykować i oponować, niemiej ważne jest, aby nie była to opozycja totalna, paraliżująca pracę rady. Mam nadzieję, że do takiej sytuacji nigdy nie  dojdzie.

-  Czyli widzi pan szanse na bycie jedną drużyną. To bardzo dobra wiadomość dla mieszkańców i wyborców. Skoro zrobiło się tak trochę sportowo, to zapytam o miejsce sportu w pana życiu. Jest pan sportowcem czy już tylko kibicem?

Rzeczywiście sport zajmuje szczególne miejsce w moim życiu. Jestem absolwentem Akademii Wychowania Fizycznego, a także zawodnikiem drużyny oldbojów z Miękini. Sport jest cały czas ze mną. Bardzo lubię i polecam ćwiczenia na siłowni. Jestem też morsem i raz w tygodniu, bez względu na porę roku, wchodzę do zimnej wody. Polecam tę formę aktywności, bo morsowanie zwiększa odporność, ale też wyrabia charakter. Wzmacnia fizycznie i psychicznie... Sport jest dla mnie ważny, jednak najważniejsza jest dla mnie rodzina, a w dalszej kolejności praca zawodowa. Sport to dodatek, to forma spędzania czasu wolnego, która pozwala zachować kondycję i zdrowie, a  dzięki temu lepiej wykonywać swoje obowiązki.

- Czego życzyłby pan mieszkańcom powiatu z okazji Nowego Roku?

Mieszkańcom naszego powiatu życzyłbym przede wszystkim zdrowia. Bez zdrowia nie jesteśmy w stanie funkcjonować  i osiągać wyznaczone cele. Życzę też, aby nasz Powiat był tym szczęśliwym miejscem, w którym żyją szczęśliwi ludzie.

- Czego życzyć panu?

- Tak jak wszystkim mieszkańcom – zdrowia, bo to podstawa. Sobie, na swoim stanowisku, życzyłbym mocnych nerwów, pogody ducha i życzliwych ludzi wokół. Ostatnie życzenie mogłoby być takie, aby spełniły się wszystkie wcześniej wymienione życzenia...

 - Tego właśnie panu życzę i dziękuję za rozmowę.

(rfp)

Proponowane artykuły:

Komentarze (3)

This comment was minimized by the moderator on the site

Z tym szpitalem to bez przesady. Dlaczego wszystkie gminy z naszych pieniędzy maja teraz składać się i naprawiać błędy kilku nieudaczników którzy szpital sprzedali? Oni mają się dobrze, grzeją stołki od kilkunastu lat, nie dopilnowali swoich obowiązków a teraz nagle szpital i wszyscy się składamy. A ja ile lat jeszcze po dziurawej drodze i po błocie będę chodzić?! I w ogóle to po kiego grzyba ten cały etatowy członek zarządu? Komu to potrzebne? Mieszkańców powiatu, czy jednemu konkretnemu koledze? I to ma nas kosztować około 100 tys....

Z tym szpitalem to bez przesady. Dlaczego wszystkie gminy z naszych pieniędzy maja teraz składać się i naprawiać błędy kilku nieudaczników którzy szpital sprzedali? Oni mają się dobrze, grzeją stołki od kilkunastu lat, nie dopilnowali swoich obowiązków a teraz nagle szpital i wszyscy się składamy. A ja ile lat jeszcze po dziurawej drodze i po błocie będę chodzić?! I w ogóle to po kiego grzyba ten cały etatowy członek zarządu? Komu to potrzebne? Mieszkańców powiatu, czy jednemu konkretnemu koledze? I to ma nas kosztować około 100 tys. rocznie?! WSTYD PANIE NOWY STAROSTO, WSTYD!

Czytaj więcej
This comment was minimized by the moderator on the site

Panie starosto chyba się Panu programy pomyliły, do tego nabór jest we wrzesniu....
A poza tym dlaczego 2 drogi w Miekini? A inne gminy gdzie? Czy już etetowy od specjalista od drog zatrudniony w starostwie? Czy to prawda że odszedł dostał odprawe żeby po miesiącu znów go zatrudnić? Tak mowa o g.pierzchalskim...... ślisko na drodze,ciekawe czy rano sypną solą.....

This comment was minimized by the moderator on the site

:cry: :-x :oops:
Pan starosta jest osobą nie tylko doświadczoną, ale też naiwną. Jego prognozy zwiększenia liczby mieszkańców ŚRODY ŚLASKIEJ 12 tysięcy mieszkańców w roku 2023 (na koniec kadencji) - to pobożne życzenie. A to dlatego, że Środa Śląska NIGDY nie liczyła ani 10 tys. ani 15 tys. mieszkańców (liczy około 8 tys.). A Unia Europejska za miasto uważa miejscowość w której mieszka nie mniej niż 25 tysięcy mieszkańców... Innymi słowy, dla UE Środa jest obszarem wiejskim. Za sukces starosty - ludzie będą uważali "dogadanie się"...

:cry: :-x :oops:
Pan starosta jest osobą nie tylko doświadczoną, ale też naiwną. Jego prognozy zwiększenia liczby mieszkańców ŚRODY ŚLASKIEJ 12 tysięcy mieszkańców w roku 2023 (na koniec kadencji) - to pobożne życzenie. A to dlatego, że Środa Śląska NIGDY nie liczyła ani 10 tys. ani 15 tys. mieszkańców (liczy około 8 tys.). A Unia Europejska za miasto uważa miejscowość w której mieszka nie mniej niż 25 tysięcy mieszkańców... Innymi słowy, dla UE Środa jest obszarem wiejskim. Za sukces starosty - ludzie będą uważali "dogadanie się" wszystkich gmin powiatu średzkiego i rozpoczęcie budowy NOWEGO SZPITALA POWIATOWEGO. (Bo ten stary, nie odpowiada wymogom XXI wieku i w tym budynku powinien mieścić się jedynie zakład leczniczo-rehabilitacyjny).
Tym powinien zająć się starosta a nie opowiadać bajki...

Czytaj więcej
Nie ma tu jeszcze żadnych komentarzy

Skomentuj

  1. Posting comment as a guest.
0 Characters
Załączniki (0 / 3)
Udostępnij swoją lokalizację