sobota 29.01.2022

Imieniny: Franciszka Józefa

Fot. ze zbiorów rodziny Kopaczów Fot. ze zbiorów rodziny Kopaczów

Wrzesień 1939 - jak zginąć to z honorem!

Śr, 01.09.2021 15:33

Rzecz o „Małoletniakach” czyli o kadetach (uczniach) Szkoły Podoficerskiej Piechoty dla Małoletnich. A były trzy takie w II Rzeczypospolitej - w Nisku, Koninie i Śremie.


REKLAMA
Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.

Do szkoły nr 1 w Koninie i nr 3 w Nisku mogli uczęszczać obywatele Rzeczypospolitej Polskiej w wieku od 15 do 17 lat, posiadający co najmniej 5 oddziałów szkoły powszechnej. Do szkoły nr 2 w Śremie mogli ubiegać się młodzieńcy w wieku od 17 do 19 lat z ukończonymi 7 klasami szkoły powszechnej.

Od 1 września 1938 r. do 28 sierpnia 1939 r. Władysław Kopacz jest uczniem Szkoły Podoficerskiej dla Małoletnich w Śremie. Podczas urlopu w domu rodzinnym w Dołuszycach koło Bochni,  25 sierpnia 1939 r. dostaje telegram, aby on i jego starszy brat Antoni natychmiast stawili się w koszarach w Śremie. Mobilizacja – możliwość wybuchu wojny. Antoni i Władysław wkładają mundury. Zdyszany do domu wpada Kazimierz Piechnik, który przeszedł 20 kilometrów z Kobyla. Ojciec Stanisław Kopacz odprowadza chłopaków na stację, gdzie już czeka następny kolega Stefan Olszewski. Jadą do Wielkopolski.  

Tak wspomina ten czas Władysław Kopacz:

W śremskich koszarach dnia następnego, pełne pogotowie wojenne.  Wydano nam ostrą amunicję. Załadunek do wagonów kolejowych 3 klasy … i żegnaj ukochana Szkoło Podoficerska nr 2  dla Małoletnich. Kierunek na wschód do Lwowa. Podczas podróży wspominam dowódcę kompanii kapitana Andrzeja Ślęzaka i Komendanta Garnizonu SPP nr 2 podpułkownika Wilhelma Popelkę (w latach 70 XX wieku Władysław Kopacz spotyka się z córką podpułkownika na uroczystości poświęconej -  Małoletniakom). Będąc uczniem SPP nr 2 - w zawodach strzeleckich „Szlakiem Powstania Wielkopolskiego„ razem z kolegami zdobywa nagrodę -Trąbkę Józef Piłsudzkiego  oraz otrzymuje „Sznur strzelecki”  dla strzelca wyborowego i nagrodę - karabinek wyborowy Mausera.

Koledzy z Lwowa poznają swoje miasto. Mijamy Uniwersytet im. Jana Kazimierza, dalej gdzieś mury Cytadeli, na dół ulica Kleparowską, no i wreszcie koszary. Chyba 19 pułku piechoty. Na drzwiach szaf różne wizytówki, stopnie podchorążych, nazwiska, fotografie. Ktoś przed nami w pośpiechu opuścił koszary, tak jak my swoje. Zbiórka na koszarowym dziedzińcu i po krótkiej odprawie, wymarsz na przedpola Lwowa. Kierunek – Zamarstynów, Hołowska Wlk, Sanatorium, Brzuchowice. Oficerowie objaśniają taktykę obrony, stanowiska ogniowe cekaemów, moździerzy, i działek przeciwpancernych. A także atak, obronę,  punkty opatrunkowe itp.

Podporucznik Józef Polityłło stanowczym, ale drżącym głosem powiedział: - Panowie. 1 września, to moje urodziny. Po cichu powiedziałem: - I moje też.  - Dziś rano odwieczny wróg Polski  - Niemcy napadły na naszą Ojczyznę – Wojna - dodał. Tego samego dnia następna odprawa. W małym gronie prawie sami rezerwiści. Oficerowie, podoficerowie, żandarmi i ja jako służbowy naszej kompanii. Ktoś mnie zapytał  - jaka jednostka? Odpowiedziałem. Szkoła Podoficerów Piechoty dla Małoletnich ze Śremu. Aha - to ci młodzi… I niedwuznaczne spojrzenia. Co oni potrafią? Toż to dzieci . W tym momencie nie wytrzymałem i palnąłem w postawie na baczność:. -  Panie pułkowniku. Melduję posłusznie. Potrafimy obsługiwać moździerze, granatniki i działka przeciwpancerne. Jesteśmy strzelcami wyborowymi. Pułkownik podszedł do mnie, chwycił za głowę i sprawdził czy nie mam gorączki. Rezerwiści buchnęli śmiechem.  Jak zginąć , to z honorem. Rzucano nas jak przynętę nieprzyjacielowi. Do dziś nie mogę zrozumieć czy mieliśmy takie szczęście, czy Niemcy bali tak się naszej kompanii.

I znowu -  Alarm. Zbiórka. Słońce praży, a my w wełnianych płaszczach. Po 120 sztuk amunicji w ładownicach, po 2 granaty zaczepne i 2 obronne, doskonałe karabinki Mausera. Żelazna porcja żywnościowa: kawa w manierce, konserwy, razowy chleb i zapas amunicji. Ukradkiem ktoś pali papierosa.

Po chwili. Lotnik. Kryj się.  Biegiem. Samoloty z lewej. To tu, to tam. Pełno ich. Latają nad naszymi głowami. Nie strzelać. Nie Strzelać  - pada komenda. Ale dlaczego? Przecież jesteśmy strzelcami wyborowymi. Ktoś do nas krzyczy: - Pod sąd wojenny za złamanie rozkazu. Kula w łeb! Samoloty z czarnymi krzyżami -  jeden po drugim nurkują, bombardują i strzelają z karabinów maszynowych. Nie widzimy naszego chorążego, więc kto wydaje komendy? Koledzy popatrzyli jeden na drugiego. Kazek Piechnik krzyknął: -  Ognia!  Boże. Rozpętało się piekło. Każdy strzela jak na strzelnicy. Spokojnie. Cel na muszkę. Pal. Lufy gorące, aż parzą. Po paru minutach ani jednego szkopa w powietrzu. Dali „drapaka”.

Władysław Kopacz
Opracował: Woytek Kopacz

zdjecia034Źródło: Terra Incognita 1945 - Wspomnienia pioniera. Książka ta jest dostępna m.in. w archiwum Stowarzyszenia Bochniaków i Miłośników Ziemi Bocheńskiej. Autor wspomnień, Władysław Kopacz urodził się w wielodzietnej rodzinie 1 września 1921 r. w Dołuszycach, wsi pod Bochnią. Żołnierz Armii Poznań, obrońca Lwowa w 1939 r. Po 5 letnim pobycie w niemieckich obozach pracy, w tym w Dreetz (legendarna fabryka materiałów wybuchowych) i dwóch ucieczkach w celu przekazania informacji o latających bombach V1 polskiemu wywiadowi, po wojnie osiedla się w Środzie Śląskiej. Pracuje jako urzędnik starostwa, a społecznie jest  instruktorem modelarstwa lotniczego i inicjatorem budowy pomnika ŻOŁNIERZOM POLSKIM na średzkim rynku. Umiera 22 października 1996 r. w Środzie Śląskiej. W tym roku przypada 100. rocznica jego urodzin.

  • 26
  • 0
  • 0
  • 0
  • 0
  • 1

REKLAMA
Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.




Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.


powrót na górę
Najnowsze komentarze:
  • RWM powiedział(a) Więcej
    Panowie-proponuję wziąć flaszeczkę  a jak mało to dwie ,usiąść w spokojnym miejscu i dogadać się jak chłop z chłopem. 51 minut temu.
  • Kristof powiedział(a) Więcej
    Gabriel jeździ,puścili dziada...gówno 16 lat,bez prawka i ile fabryka dała główną drogą!A na dodatek dziwnym trafem zaczęły znikać katalizatory.. godzinę temu.
  • wolontariusz powiedział(a) Więcej
    Sztab WOŚP Domu Kultury w Środy Śląskiej  oraz sztab WOŚP z Wilkszyna połączyły siły przed zbliżającym się finałem WOŚP i razem... 2 godziny temu.
REKLAMA
reklama@roland-gazeta.pl

Lokalne ogłoszenia drobne

25.01.2022 11:58 wrote:

KUPIĘ ANTYKI / STAROCIE / DZIEŁA SZTUKI - DOJEŻDŻAM - PŁACĘ z góry GOTÓWKĄ - ZADZWOŃ !!! Kupię Stare Obrazy, Obrazki, Ikony, Ramy, Sztuć…

23.01.2022 18:18 wrote:

Praca dla pomocy kuchennej /kucharki - dorywcza w weekendy lub w tygodniu - tel 885 17 64 63…

19.01.2022 20:08 wrote:

Wykonuję drobne prace spawalnicze - meble, płoty, bramy, stoliki, wózki, i inne. Zapraszam do współpracy 792 279 495 - Tomasz…

19.01.2022 20:06 wrote:

Kupię przyczepkę ubezpieczoną, z tabliczką znamionową - czyli legalną z papierami, samoróbkę. Jeśli chcesz sprzedać skontaktuj się ze mną. …