Na jubileuszu kapeli ludowej Polanie

wtorek, 10 wrzesień 2019 13:28 Dział: Środa Śląska
Oceń ten artykuł
(1 głos)

W tym roku mija dziesięć lat od powstania kapeli ludowej Polanie z Proszkowa, która działa przy Domu Kultury w Środzie Śląskiej i od początku promuje nasze miasto.

31.08.2019 r. w świetlicy w Jastrzębcach zorganizowano spotkanie z okazji jubileuszu. Przyjęcie finansowo wsparł dyrektor Domu Kultury w Środzie Śląskiej.  – Dom Kultury zawsze oferuje pomoc i za to serdecznie dziękujemy. Ustaliliśmy, że impreza jubileuszowa odbędzie się w Jastrzębcach, rolę prowadzącego objął sołtys wsi Daniel Padewski. Nasza koleżanka z kapeli Stasia Hałdaś zajęła się przygotowaniem imprezy od strony kulinarnej, a pomagały jej w tym Ewa Zenke, Monika Wieczorska i Basia Lewandowska. Dziewczyny pod kierownictwem niezastąpionej Stasi spisały się na medal  – wyjaśnia Jadwiga Wojtuń, członek kapeli Polanie.

Stoły przepełnione rozmaitymi pysznościami niemal, że się uginały, a jak to bywa na wiejskich biesiadach nie zabrakło polskich swojskich dań, pysznych ciast oraz słodkiej, z odrobiną „radości", nalewki.

Na 10. urodziny kapeli przybyło wielu gości. - Swoją obecnością zaszczycili nas przedstawiciele Urzędu Gminy na czele z Panem burmistrzem Adamem Rucińskim, jak również przedstawiciele Starostwa Powiatowego  z zastępcą starosty Panem Sebastianem Burdzym. Byli przedstawiciele Domu Kultury, jak również Wójt Gminy Malczyce Piotr Frankowski. Przyjechały zaprzyjaźnione kapele; Echo z Chocianowca i Głębowiczanie z Głębowic. Nie mogło zabraknąć także miejscowych, które razem z nami tworzą tzw. średzki folklor ludowy. Choć w pomniejszonym składzie, ale z bogatym repertuarem przybyli Dolnoślązacy, którzy swoją obecnością i śpiewem uświetnili nasz jubileusz. Kapela Kulinianie odmówiła nam  i nie przyjechała. Trochę byliśmy zawiedzeni, ale cóż - być może mieli inne plany. Na imprezie byli także sołtysi z Wrocisławic, Proszkowa i Michałowa. Byli Panowie radni Arkadiusz Hibner i Zdzisław Kruszelnicki. W tym dniu było z nami wielu innych  zaprzyjaźnionych z nami osób. Jednym słowem sala w Jastrzębcach - była zapełniona. Zabawa trwała do późnych godzin wieczornych – opowiada p. Wojtuń,  wokalistka zespołu.

Oczywiście czym by były urodziny bez tortu oraz wzniesionego toastu. Jak przystało na taką uroczystość każdy z gości przyniósł podarunek dla jubilatów. - Już sama obecność władz samorządowych, zaprzyjaźnionych osób i tak znakomitych kapel była dla nas prezentem. Wypowiedź Pana Burmistrza Adama Rucińskiego utwierdziła nas w przekonaniu, że warto coś robić i starać się robić to coraz lepiej, a my Polanie, jesteśmy tego najlepszym przykładem. Z tego miejsca też dziękujemy władzom samorządowym za vouchery, które otrzymaliśmy na przejazdy autobusem, na art. spożywcze i AGD. Dziękujemy za prezenty nie tylko rzeczowe, ale i w gotówce - Panu sołtysowi, Panu radnemu i KGW z Wrocisławic, Panu sołtysowi z Michałowa z żoną , Panu sołtysowi z Proszkowa, Panu Zbigniewowi Łakowskiemu i Danusi Rejmer, Panu Arkadiuszowi Hibnerowi, na którego zawsze możemy liczyć, a także Radzie Sołeckiej z Jastrzębiec za piękny i pyszny tort oraz wielu, wielu innym osobom dobrze nam życzącym.

A jakie były początki?

- Inicjatorem kapeli Polanie był nieżyjący już Pan Stanisław Wilk. On był menedżerem i kierownikiem. To On stworzył kapelę z ludźmi pozytywnie zakręconymi, jak Zdzisław Ochocki, Joanna Koban, Danusia Starzyńska, Julian Ciupryk i wielu innymi. Mając poparcie ówczesnego burmistrza Bogusława Krasuckiego kapela rozwijała się śpiewająco i muzycznie, choć repertuar był raczej skromny. Z chwilą, gdy szefową Polan została Pani Beata Ochocka kapela jakby ruszyła z miejsca. I to ostro. Polanie rozszerzyli swój repertuar o piosenki biesiadne, ukraińskie, rosyjskie, często z własnymi tekstami. Co roku przybywa kilka nowo opracowanych utworów. Dlatego na każdym występie kapela korzysta z zeszytów i nie śpiewa z pamięci. Mając tak bogaty repertuar Polanie nagrali już pierwszą swoją płytę, która rozchodzi się szczególnie po występach na scenie i nie ma już wiele egzemplarzy. Jesteśmy w posiadaniu dobrego nagłośnienia. Mamy też nowy saksofon, za co darczyńcom, którzy zbierali na to pieniądze, którzy nam to zafundowali, bardzo dziękujemy! Przez te dziesięć lat przewinęło się też wiele osób, głównie w sekcji śpiewaczej. Obecny stan liczebny to na dziesięciolecie, dziesięć osób i chyba tak zostanie. Staramy się też być otwarci na wszystkie propozycje. Tam gdzie nas proszą, a możemy - to idziemy. Śpiewająco przygotowani traktując poważnie zaproszenia dobieramy odpowiedni repertuar i staramy się by nie zanudzać zawsze tymi samymi utworami. Nie ważne czy to dożynki, festyny, Dzień Seniora czy spotkania świąteczne. Na wszystko jesteśmy przygotowani.  Nasze hasło to: "Gdzie nas chcą - tam idziemy" - opowiada Jadwiga Wojtuń.

Członkowie kapeli, jak każdy z nas, mają swoje marzenia i plany. Zapewniają, że będą grać i śpiewać jeszcze wiele lat, a przy tym promować nasze miasto, które jest najbliższe ich sercu. Po drugie chcą nagrać drugą płytę, bo jest na to materiał. Po trzecie rozwijać się i poznawać nowe horyzonty. Po czwarte - z każdym występem podnosić poziom artystyczny, nie stojąc w miejscu, a także iść z duchem czasu. Po piąte, szóste itd... grać i śpiewać tym, którzy chcą  przy ich graniu i śpiewaniu bawić się i spędzać miło czas.

Z okazji jubileuszu wszystkim członkom kapeli życzymy dużo zdrowia, wytrwałości i sił na realizację zamierzeń, które wymagają ciężkiej pracy, aby jeszcze niejednokrotnie w naszej gazecie (i nie tylko) pisano o ich sukcesach, nagranych płytach i jubileuszach...

(kb) / fot. kb

Proponowane artykuły:

Komentarze (0)

Nie ma tu jeszcze żadnych komentarzy

Skomentuj

  1. Komentujesz jako gość.
0 Znaków
Załączniki (0 / 3)
Udostępnij swoją lokalizację