środa 27.10.2021

Imieniny: Iwony Sabiny

Dietzdorf 1945 r. / rys. Władysław Kopacz Dietzdorf 1945 r. / rys. Władysław Kopacz

Sukienka przeszyta kulami. Dietzdorf / Dołuszyce / Ciechów rok 1945

N, 04.07.2021 10:34
  •  

Na Dolny Śląsk zostałem skierowany przez Polski Związek  Zachodni i to zupełnie przypadkowo (tak opisuje swoje przeżycia Władysław Kopacz w książce Terra Incognita rok 1945). Jedna z moich młodszych koleżanek z Bochni – Dołuszyc, Bronisława Pyszno otrzymała list od starszego brata z jakiegoś Dietzdorfu koło Neumarkt (Środy Śląskiej), gdzieś tam za Breslau (Wrocławiem).


Chcę do niego pojechać, ale się boję – oznajmiła mi. Ja również mam skierowanie do pracy w jakiejś miejscowości, ale nie wiem dokładnie gdzie to jest. Wybierzemy się więc razem do tego Wrocławia. I tak ruszyliśmy na "Dziki Zachód”.

Przygód w podróży było niespodziewanie dużo. Pociągi jechały, to zawracały, okrążały miasta, mosty były zniszczone. Wreszcie dobrnęliśmy z takimi samymi tułaczami jak my do Wrocławia na dworzec Nadodrze. Stąd pieszo przez ruiny, przy pomocy niemieckich kobiet, za małą opłatą doszliśmy do dworca - Wrocław Główny. Potem na  Konigsplatz (obecnie plac Jana Pawła II ) i prosto przez ruiny do Leśnicy. Tam wskakujemy do sowieckiego  pociągu wiozącego na wschód zrabowane dobra. Za Neumarkt pociąg zwolnił. Teraz skaczemy – powiedziałem. Skoczyłem. Krzyczę – Skacz! Bronia! Skoczyła i upadła. Po chwili wstaje. Ma pokaleczone kolana. Na stacji ani żywego ducha. Gdzie teraz?

Daleko na horyzoncie widać wieże kościelne. Skrótami przez pola doszliśmy do rynku. Od dwóch Polaków dowiedzieliśmy się jak dojść do Dietzdorf (Ciechowa ). Na drogowskazie, poniżej niemieckiej nazwy Dietzdorf, napis po polsku Dołuszyce. Bronia krzyknęła. To  tu! Tu jest moja rodzina!

Odnaleźliśmy jej brata Stanisława. Radości było co niemiara, ale po chwili Bronia jakby omdlała. Dwie nieprzespane noce, odwodnienie organizmu i ogromne zmęczenie po przejściu kilkudziesięciu kilometrów zwaliło ją z nóg.  Następnego dnia, ciąg dalszy wspomnień i opowieści. I tu dowiadujemy się, że brat Staszek jest z żoną, bracia i koledzy z niemieckiego obozu pracy oraz dwie dziewczyny - łączniczki z Powstania Warszawskiego, Sabina i Marysia.

Postanowiłem załatwić sobie pracę w średzkim Starostwie i 9 lipca 1945 r. zostałem przyjęty na stanowisko pracownika kontraktowego. Wróciłem do Ciechowa, gdzie pan Stanisław Pyszno był wówczas sołtysem. Przy okazji miałem wymienić kanister spirytusu na dwa kanistry benzyny od Sowietów, do samochodu pana Starosty. Po udanej transakcji u pana Stasia opijaliśmy interes spirytusem gorzelnianym w kuflach po piwie. Spirytus z kanistra po benzynie zrobił swoje. Przespałem dwa dni w pokrzywach za stodołą. Nikt nie wiedział gdzie jestem. Jeden sowiecki  ”starszyna’’  wyleczył mnie kobylim mlekiem, więc mogłem wrócić do  Starostwa. Zobaczył mnie pan Roman Łyczek z referatu budżetowo – finansowego i skwitował. Widzicie, mówiłem, że on wróci! Nie uciekł.

Zanocowałem u państwa Pyszno. W nocy był napad sowieckich żołnierzy na całą wieś. Pijani strzelali po oknach, kobiety krzyczały Hilfe! Ratunku! - gwałcone przez sowietów. Nagle rozległ się brzęk szkła, przez okno włazi sowiet  i zachrypłym głosem krzyknął „kuda żeńszczyny”?! Mówię mu, że tu żadnych kobiet nie ma. Po chwili z kratownicy na winogrona spadło ich kilku na ziemię. Wściekli strzelają w okna. Nie dają za wygraną, dobijają się do drzwi, ale zostały solidnie zabezpieczone od wewnątrz. Po tej bandyckiej napaści, nad ranem jakby ucichło. Po chwili słyszę głos pani Pyszno. Staszek! Ukradli nam konie! Nie ma ich w stajni! Krowy też nie ma! Co robić?  

Sołtys powiadomił o napaści Milicję Obywatelską i Urząd Bezpieczeństwa Publicznego, a oni sowietów. Konie znaleziono w Dębicy, a krowę w kotle ruskiej kuchni. Po tym napadzie, przez kilka nocy dom sołtysa Pyszno był ostrzeliwany z broni maszynowej przez pijanych sowietów.

Minęło kilkanaście dni. Razem z koleżanką z pracy Sabiną Foght postanowiliśmy odwiedzić Stanisława Pyszno w Ciechowie.  A tam Stasiu mówi nam, że ruscy żołnierze zamknęli naszych milicjantów w chlewiku. Kobietom kazali zasypać gnojem wejście. Słychać krzyki sowietów i licznie zgromadzonych mieszkańców wsi. Muszę powiadomić milicję -  powiedział. Gdy biegł przez pola do Środy Śląskiej po pomoc, sowieci strzelali do niego z karabinów. Po dwóch godzinach zjawiła się ‘’bezpieka’’ i ruska komenda wojenna. Wywiązała się strzelanina, jeden strzelał do drugiego. Kule latały gęsto. Kiedy wieczorem wracaliśmy do domu. Sabina mówi: Władek, zobacz.. mam przestrzeloną w kilku miejscach sukienkę. Tak blisko to kule latały koło mnie na barykadzie podczas Powstania Warszawskiego. Ale wtedy to się nie bałam.

Poszliśmy do kościoła świętego Andrzeja. Długo modliła się czy też płakała. Tego już nie wiem.

Woytek Kopacz

20201219 185723

  • 24
  • 0
  • 0
  • 0
  • 1
  • 2


Najnowsze komentarze

  • Seniorka powiedział(a) Więcej
    W zamkniętym pomieszczeniu nie obowiązywał nakaz zakrywania ust i nosa? Może Pan Burmistrz odpowie! godzinę temu.
  • Senior powiedział(a) Więcej
    A wirusów nie było?Pandemia się skończyła. godzinę temu.
  • jAROSLAW powiedział(a) Więcej
    RUSKI ład 3 godziny temu.
  • Eryk aka Robert aka Grzegorz a powiedział(a) Więcej
    I jeszcze widzę, że przedstawiciele rodzinki tego bydlaka również dobrze bawią się na... 3 godziny temu.

Najnowsze artykuły

Wyszukiwarka artykułów:

Bądź na bieżąco!

Powiadomienie push to krótki komunikat informujący o nowo dodanym artykule. Wyglądem przypomina powiadomienie o nowej wiadomości SMS (urządzenia mobilne) oraz wyskakujące okienko w przypadku przeglądarki na PC / laptopie. Powiadomienia możesz w każdej chwili deaktywować, tym samym przyciskiem:

 

Bądź na bieżąco z wiadomościami z powiatu średzkiego! Polityka prywatności.

Lokalne ogłoszenia drobne

21.10.2021 07:53 wrote:

Do sprzedania Thermomix 5, kompletny w pełni sprawny. 2300 zł.  Środa Śl. tel. 728861091…

18.10.2021 18:05 wrote:

Dzień dobry, poszukujemy działki/domu w Środzie Śląskiej lub najbliższej okolicy. Dom może być do remontu. Nr telefonu 785 558 716 Maciej…

11.10.2021 12:03 wrote:

PŁACĘ GOTÓWKĄ za ANTYKI - OBRAZY, LAMPY, PORCELANA, CERAMIKA, SZTUĆCE, ZEGARY, SREBRO, SZABLE, RZEŹBY itp... - zadzwoń - 603 567 304 Mniejsz…

28.09.2021 13:24 wrote:

Kupię Antyki - Starocie - Stare Pamiątki, Wartościowe Drobiazgi itp. ZA GOTÓWKĘ - ŚRODA ŚLĄSKA i okolice ... Mniejsze Meble, Obrazy i Obr…

0
RAZEM