Średzianie w podróży dokoła świata. Wyspy Poncyjskie

czwartek, 21 marzec 2019 17:31 Dział: Listy / opinie
Oceń ten artykuł
(1 głos)

Rejs trwa. Po ominięciu wschodniego wybrzeża wyspy Elba, nocą z bólem ciągniemy na południe. Wiatr kręci i odwraca kierunek.

Sterowanie w takich warunkach jest uciążliwe. Misterne plany halsówki szlag trafia przy sławnej wyspie Giglia. Na swoją sławę zasłużyła dzięki kpt. Schettino, który dzielnie zawiesił statek wycieczkowy Concordia na skałach tej wyspy. Pecha miał mój kolega, Wołodia Abramowicz, który wraz z żoną zrobili sobie wycieczkę na tymże superwycieczkowcu. Na 40 rocznicę ślubu!!! Przeżyli horror w nocy, gdy Concordia tonęła 50 m od brzegu. Wysłałem Wołodi fotki sławnej skały, ale już bez wraku. Byłem tam dwukrotnie, gdy leżał na burcie z rozdartym podbrzuszem.

Plan był taki, że płyniemy na Capri. Neapol i te klimaty. Ale morze i wiatr zaganiały nas na zachodnią stronę. W końcu, po trzykrotnym zaśnięciu na wachcie, budzę się niedaleko wyspy Ponzi i decyzja zapada - kurs na tę wyspę.

Czytamy "w wujku" Google, że to możliwy wariant antycznej  Ajaji z Odysei, miejsce czarodziejki, niejakiej Kirke - co kusiła Odyseusza. Wypisz wymaluj, jak do nas.  Stajemy na kotwicy w zatoce Chiaia di Luna (księżycowa). Dookoła piaskowe skały na 150 m pionowo wyciągnięte do góry. Na plażę prowadzi tunel wykuty w skałach za czasów antycznych. Ponton na wodę i ruszamy.

Plaża zamknięta, bo spadają skały, ale włazimy w tunel. Zamknięty! Dwie kłódki. Znajdujemy boczne wyjście i wychodzimy na tarasie widokowym. Port Ponzi i okolice to miejsce, gdzie nakręcono wiele scen światowych filmów. Wyspa przechodziła od wieków z rąk do rąk. Fenicjanie, potem długo rzymianie znaleźli tam miejsca na letnie rezydencje. Jedną z kryjówek miał tam nawet sławny pirat Czerwonobrody. Przewinęli się też Grecy.

Pełno tam zabytków, wraków z tych czasów. Teraz czas tam płynie wolno, ale za 2 miesiące tysiące turystów przypłynie promami, aby poczuć antyczny smak wysp poncyjskich. A my podnosimy kotwicę i płyniemy dalej. Na wyspy z wulkanami - Stromboli Wyspy Liparyjskie.

Do usłyszenia!

Redakcję i czytelników Rolanda

pozdrawia

kapitan Tadeusz Staniul

Komentarze (0)

Nie ma tu jeszcze żadnych komentarzy

Skomentuj

  1. Komentujesz jako gość.
0 Znaków
Załączniki (0 / 3)
Udostępnij swoją lokalizację